cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Najlepsze wpisy

Jeremy Renner wciąż znajduje się w stanie krytycznym po wypadku
logo-head
czytaj dalej
Rzecznik aktora poinformował, że aktor jest "w krytycznym, ale stabilnym stanie". Jeremy Renner aktualnie przebywa na oddziale intensywnej terapii i niedługo przejdzie drugą operację, która związana będzie z jego rozległymi obrażeniami
Dodano: 03.01.2023
Terapeuta z Krakowa „leczył” seksem. Klientkami, które mu uległy, była matką z córką.
logo-head
czytaj dalej
Jeden z krakowskich bioenergoterapeutów (takim mianem przynajmniej się określał) wykorzystywał seksualnie swoje dwie klientki – 48-letnią matkę i jej 26-letnią córkę. Nie wykluczone, że pokrzywdzonych osób, które korzystały z usług 62-letniego „uzdrowiciela” jest znacznie więcej.

Śledczy docierają już do innych kobiet, które korzystały z pomocy mężczyzny. Pierwszą z dwójki kobiet, która z problemami zdrowotnymi trafiła do bioenergoterapeuty, była 26-latka. Dziewczyna dostała kontakt do „uzdrowiciela” od swojej koleżanki.  Jak wynika z zeznań obydwu kobiet, które złożyły dopiero po roku od zdarzenia, najpierw były dotykane przez mężczyznę, po czym odbywał z każdą z nich stosunek płciowy. 

Żadna z kobiet nie przyznała się drugiej, do tego, co działo się w gabinecie. Dopiero po roku, 26-latka nie wytrzymała i o swoim „leczeniu” opowiedziała matce.48-letnia kobieta również opowiedziała o swoich przeżyciach córce. W konsekwencji obie panie zdecydowały się złożyć zawiadomienie o seksualnym wykorzystaniu przez bioenergoterapeutę z Krakowa. „Uzdrowiciel” usłyszał zarzuty doprowadzania podstępem osoby do stosunku płciowego oraz poddania się innej czynności seksualnej.

W konsekwencji zastosowało wobec mężczyzny dozór policyjny. 62-latek otrzymał również zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych, kontaktowania się z nimi, a także nakaz zaprzestania jakiejkolwiek działalności bioenergoterapeutycznej. Za takie traktowanie klientek grozi mu od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło:  wiedzoholik.pl
Dodano: 01.11.2020
autor: MaulWolf
Były dyrektor Facebooka ds. monetyzacji wyjawił, że serwis został zaprojektowany w taki sposób, by uzależniać tak samo jak papierosy.
logo-head
czytaj dalej
Tim Kendall, były dyrektor ds. monetyzacji Facebooka podzielił się tajemnicami firmy podczas przesłuchania przed amerykańską komisją ds. Ochrony konsumentów i handlu. "Staraliśmy się, aby użytkownicy poświęcili Facebookowi maksimum zaangażowania, które zamienialiśmy na bezprecedensowe zyski. Zapożyczyliśmy wiele od przemysłu tytoniowego starając się uzależnić użytkowników od naszej oferty" - powiedział Kendall.
Źródło:  spidersweb.pl
Dodano: 01.10.2020
autor: MarcinZbezu
Powolne przymykanie i otwieranie oczu lub mruganie jednym okiem przez kota, jest objawem zaufania do człowieka i traktowania go jako przyjaciela.
logo-head
Dodano: 02.11.2020
autor: MaulWolf
Wojtek to niedźwiedź adoptowany przez polskich żołnierzy podczas II wojny światowej. Niedźwiedź często pił z żołnierzami piwo i palił papierosy. Wojtek wziął udział w bitwie pod Monte Cassino.
logo-head
Dodano: 10.04.2021
autor: Jackson
Tak wyglądałby Donald Trump, gdyby nie chodził na solarium i nie przeszedł przeszczepu włosów.
logo-head
czytaj dalej
Użytkownik Twittera o pseudonimie Stone Cold opublikował wizerunek Donalda Trumpa pozbawiony nienaturalnego, pomarańczowego koloru twarzy i włosów oraz sztucznej czupryny. 

„Chciałem zobaczyć, co by było, gdybym wziął naturalny kolor skóry wokół oczu i pomalował nim resztę twarzy, usunął przeszczepioną część włosów i farbowanie. Myślę, że tak właśnie wyglądałby Donald (Trump — red.), gdyby był normalnym człowiekiem” – napisał Stone Cold.

Dodano: 17.09.2020
autor: Jackson
Tuż po wejściu w nowy związek tracimy średnio dwóch bliskich przyjaciół.
logo-head
Dodano: 20.10.2020
autor: MaulWolf
Z moczu osób chorujących na cukrzycę można zrobić whisky.
logo-head
Dodano: 01.09.2021
autor: HjakHajto
Rekordowy poziom alkoholu we krwi w Polsce, to 22, 4 promila. Dawka śmiertelna wynosi około 5 promili.
logo-head
Dodano: 18.09.2020
autor: Jackson
Drony wykryły nowe niebiezpieczne ogniska promieniowania w Czarnobylu.
logo-head
czytaj dalej

Pojawiły się zaskakujące dane dotyczące sytuacji w Czarnobylu. Po 34 latach od katastrofy, wciąż istnieją tam wyjątkowo silne ogniska promieniowania i pojawiają się nowe. Naukowcy przeprowadzili mapowanie Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia.

Bezzałogowe drony znacznie pomogły poznać nam aktualną sytuację, jaka panuje w Czarnobylskiej Stregie Wykluczenia. Wiemy teraz, że promieniowanie w niektórych obszarach zdaje się wcale nie maleć i wciąż jest niebezpiecznie.

Badania zostały zainicjowane przez naukowców z Uniwersytetu w Bristolu i brytyjskie Narodowe Centrum Robotyki Jądrowej (NCNR) w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia. Prowadzone były one za pomocą specjalnych dronów wyposażonych w instrumenty pomiarowe w najbardziej skażonych obszarach, a mianowicie słynnym Czerwonym Lesie i opuszczonej wsi Burakówka, gdzie mieści się składowisko odpadów radioaktywnych.

Drony w ciągu 10 dni badań wykonały 50 misji, dokładnie mapując obszar o powierzchni 15 kilometrów kwadratowych za pomocą systemu LiDAR. Bezzałogowce były również wyposażone w lekkie spektrometry gamma, dzięki którym naukowcy mogli wykryć ogniska silnego promieniowania. Naukowców najbardziej zdziwił fakt, że obszar Czerwonego Lasu, dość niewielki w całej skali Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia, wcale nie jest równomiernie pokryty pierwiastkami promieniotwórczymi.

Na obszarze znajdują się najróżniejsze ogniska silniejszego promieniowania i są one rozsiane po całym jego terytorium. Najprawdopodobniej tak było od początku, a przecież las został zrównany z ziemią za pomocą buldożerów, a grunt przekopany. Co ciekawe, jedno z ognisk podwyższonego promieniowania znajdowało się na terenie opuszczonego budynku, w którym wcześniej przeprowadzono prace oczyszczeniowe.

Radiacja jest tam tak silna, że przebywanie w tym miejscu przez kilka godzin zaowocowałoby przyjęciem takiej dawki promieniowania, ile normalnie przyjmuje się przez cały rok. To dobitne pokazuje słuszność ustanowienia specjalnej strefy ochronnej tuż po katastrofie, gdyż nawet z pozoru bezpieczne miejsca, po jakimś czasie, mogą zagrażać zdrowiu i życiu ludzi tam przebywających.

Źródło:  www.geekweek.pl
Dodano: 02.10.2020
autor: Jackson
następna strona