Losowe wpisy


McPlant to roślinny burger, który ma smakować tak samo jak zwykła kanapka z McDonald's. Zjemy go już w przyszłym roku. McPlant może być początkiem nowej linii produktów roślinnych w sieci. Szef McDonalda powiedział, że McPlant może w przyszłości zostać rozszerzony o inne produkty bazujące na zamiennikach mięsach, w tym burgery, kanapki śniadaniowe oraz kurczaka.
W ubiegłym roku inna fastfoodowa sieć KFC zaczęła serwować wegańską kanapkę "The Imposter". Tradycyjnego kotleta z kurczaka zastąpiono w niej quornem (suszona masa grzybowa z dodatkiem białka pozyskanego z ziemniaków) w charakterystycznej dla marki panierce.
A dla tych, którzy nie przepadają za wege burgerami mamy też dobrą informację, od 25.11 do restaruacji McDonald w Polsce wraca Burger Drwala! Kanapka pojawi się w 5 wersjach: z żurawiną, kurczakiem, klasyczna, na ostro, oraz drwal podwójny. Jako dodatek będzie można wybrać chrupserki.

Depresja zaburza codzienne funkcjonowanie, nierzadko wyklucza z życia zawodowego, staje się przyczyną rozpadu związków i kryzysów rodzinnych. A gdy ktoś zaczyna chorować w rodzinie, zaburzone zostaje również życie jego najbliższych.

Życie seksualne dorosłych ludzi wygląda bardzo różnie. Jedni są szczęśliwi w związkach, w których żyją i w których regularnie uprawiają seks. Inni decydują się na to, aby poczekać z seksem do ślubu, chociaż tych osób jest zdecydowanie mniej.
Są jeszcze ludzie, którzy nie żyją w związkach, czyli sa tzw. singlami. Jedni z wyboru, inni z przymusu. Single w Polsce uprawiają seks z różną częstotliwością. Jedni raz na kilka miesięcy - jak coś się trafi - inni regularnie, ponieważ żyją w układach (których nie nazywają związkami) i raczej mają stałych partnerów seksualnych, a jeszcze inni nie uprawiają seksu wcale.
Co jednak, jeśli ktoś żyje w związku, a i tak nie uprawia seksu, mimo tego że wcale ten stan rzeczy go nie satysfakcjonuje? Wtedy chyba jest najgorzej. Niestety zdecydowanie częściej coś takiego spotyka mężczyzn. Kobiety z różnych powodów lubią odmawiać seksu swoim partnerom, a czasem potrafią ich bardzo długo trzymać w takim stanie. Co jednak dzieje się z takim facetem, któremu odmawia się seksu? Nic dobrego. Co konkretnie?
Pozytywnego wpływu regularnego seksu na życie i ogólne zdrowie chyba nie trzeba przypominać. Seks to samo zdrowie i każdy lekarz ci to powie. Analogicznie brak seksu wiąże się z brakiem tego całego pozytywnego wpływu na życie człowieka. Przyjrzyjmy się jednak temu nieco bardziej uważnie.
Zacznijmy od męskiego libido, które zmniejsza się z czasem. Długotrwała abstynencja może również spowodować problemy z erekcją. Do tego dochodzi jeszcze brak ochrony mięśnia sercowego, na którego właściwe funkcjonowanie seks regularny seks ma ogromny wpływ.
Orgazm dla mężczyzny oznacza również wzrost odporności, na którą wpływa hormon DHEA produkowany podczas współżycia. Brak wytrysków powoduje wzrost ryzyka zachorowania na raka prostaty oraz spadek poziomu testosteronu.
Do tego wszystkiego należy również dopisać mniej oczywiste skutki. Mężczyzna, któremu odmawia się seksu, może mieć zaniżone poczucie własnej wartości i może przestać się sobie podobać. Do tego wszystkiego taki facet może mieć znacznie pogorszony nastrój i miewać swoje humory.
I wreszcie na koniec zostawiamy kwestię najważniejszą: brak seksu oznacza gorsze relacje w związku. W trakcie orgazmu wytwarzana jest bowiem ogromna dawka oksytocyny - hormonu potocznie nazywanego hormonem miłości. To właśnie on wpływa w pozytywny sposób na wzajemne przywiązanie i produkowany jest nie tylko w ciele mężczyzny - u kobiet działa to w ten sam sposób.
Brak seksu może również narazić na ryzyko paranoi lękowych oraz depresji.

„Władysław studiował i mieszkał w Krakowie. Z ojcem i dziadkiem zamieszkał trzy miesiące przed tragicznym zdarzeniem, kiedy został wyrzucony ze studiów. Znajoma rodziny opisała go jako spokojnego, zamyślonego […] W niedzielę 30 maja 1999 roku około godziny 19.40, kiedy Józef i Witold (52 lata) szykowali się do spania, do pokoju wszedł Władysław. Pod pozorem pomocy w jakichś pracach w gospodarstwie, wywabił ojca z domu. W piwnicy poraził go paralizatorem, następnie zaczął zadawać rany przygotowanym wcześniej szpikulcem. Kiedy ojciec się przewrócił, pomagał sobie nogami. Uderzał w okolice karku i serca. Nieżywego ojca powiesił za nogi do kraty piwnicznego okna, szpadlem odciął mu głowę. Odpreparował skórę wraz z włosami z czaszki, natarł od wewnątrz solą. Głowę pozbawioną skóry wyrzucił pod balkon w chwasty. Zszył skórę na kształt maski, wykleił plastrami, sobie wygolił włosy z przodu i boku głowy, po czym nałożył maskę” - czytamy w serwisie Crime.
Następnie zabójca włożył na siebie ubranie ojca, jego kapelusz i chodził po wsi, naśladując chód ojca. Przywitał się z sąsiadem, a następnie spotkał się z dziadkiem. Bawiło go, że nikt go nie rozpoznał. Władysław złapany został 30 maja 1999 roku w Libertowie, niedługo po tym jak dziadek odkrył zwłoki swojego syna w piwnicy domu. W listopadzie 2001 roku zabójca został skazany na 25 lat pozbawienia wolności.
