cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Losowe wpisy

Niektórzy ludzie w USA modyfikują swoje samochody, aby wytwrzały gęsty, czarny dym, chcą w ten sposób irytować rowerzystów i ekologów. Ta modyfikacja nazywa się „Rolling Coal”.
logo-head
Dodano: 09.06.2021
autor: Jackson
Bill Gates powiedział, że woli telefony z Androidem od iPhone'ów. "Android jest bardziej elastyczny, jeśli chodzi o sposób łączenia oprogramowania z systemem operacyjnym. Więc do tego się przyzwyczaiłem."
logo-head
Dodano: 08.09.2021
autor: MaulWolf
Zapadł jeden z najsurowszych wyroków w Polsce za zabicie szczenięcia z okrucieństwem: ponad rok więzienia.
logo-head
czytaj dalej

Kancelaria prawna Olesińscy i Wspólnicy pochwaliła się wynikiem sprawy, którą prowadziła na rzecz Fundacji Pso-TY i Koty. W 2019 roku w Katowicach doszło do zabójstwa czteromiesięcznego szczeniaka. Zwierzak został bestialsko skatowany na poddaszu kamienicy przez 19-latka Jakuba U. Sąsiedzi mieli usłyszeć ogromny huk uderzenia o ścianę, a następnie uderzenie w drzwi. Słychać był wycie psa. Było tak przeraźliwe, że sąsiedzi zbiegli się, by zobaczyć, co się wydarzyło. Jakub U. nie chciał otworzyć drzwi, jednak pies wył coraz głośniej.

Chłopak otworzył drzwi, a sąsiedzi zobaczyli psa leżącego w kałuży krwi.

"Zwierzak miał powykręcane łapki, pyszczek pokiereszowany tak, że stale leciała z niego krew. Miał mętne oczy, niewładne ciało... Mieszkańcy określają jego stan jako agonalny. Nagle ni stąd, ni zowąd taksówką przyjechał tajemniczy mężczyzna - znajomy oprawców. Wyrwał im psa z rąk, wyklinając i tłumacząc, że wiezie go do weterynarza.  Policja odnalazła tajemniczego mężczyznę i zwierzę. Pies miał obrażenia tak rozległe, że nie było szans na ratunek" - można przeczytać na stronie zbiórki założonej przez fundację.

Ostatecznie Sąd Okręgowy w Katowicach, wydał  wyrok roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności (przy karze łącznej półtora roku pozbawienia wolności) oraz utrzymanie pozostałych środków karnych, tj. zakazu posiadania zwierząt przez okres 10 lat oraz nawiązki na rzecz Towarzystwa Ochrony Zwierząt Oddział w Katowicach.

Dodano: 16.02.2022
W 2002 roku firma Fujitsu stworzyła urządzenie, które nazwano "iPad". Apple musiało zapłacić Fujitsu ponad 4 milionów dolarów, by odkupić prawa do znaku towarowego.
logo-head
Dodano: 05.01.2022
W parafii św. Antoniego w Knurowie, 17 stycznia odbędzie się msza w intencji Michaela Jacksona.
logo-head
Dodano: 15.01.2024
Zgodnie z nową dyrektywą Unii Europejskiej pracodawcy będą musieli publikować wysokość lub "widełki" wynagrodzenia już na etapie ogłoszenia o pracę
logo-head
Dodano: 16.11.2022
Gdy Zach Galifianakis był jeszcze początkującym aktorem, zaprzyjaźnił się ze starszą panią o imieniu Elisabeth. Gdy Zach dowiedział się, że Elisabeth jest bezdomna zorganizował jej mieszkanie i zapłacił czynsz. Mieszkanie umeblowała Renee Zellweger.
logo-head
Dodano: 28.09.2021
autor: Jackson
Proboszcz parafii św. Franciszka we Wrocławiu, ksiądz Kazimierz Sroka, zwrócił się do kobiet protestujących przed kościołem słowami "Przeproście mamy, że was nie wyskrobały".
logo-head
czytaj dalej
W całej Polsce trwają protesty dotyczące decyzji Trybunału Konstytucyjnego odnośnie prawa kobiet do aborcji eugenicznej. Na wniosek posłów PiS, Konfederacji oraz Kukiz'15 Trybunał Konstytucyjny ogłosił, że obowiązujące przez ostatnie lata prawo jest niekonstytucyjne, a aborcja w przypadku stwierdzenia podejrzenia ciężkich wad płodu - nielegalna. Swoje zdanie na temat kobiet protestujących pod kościołami postanowił wyrazić proboszcz parafii św. Franciszka we Wrocławiu. Jego słowa możecie usłyszeć na nagraniu.

Źródło:  www.wykop.pl
Dodano: 26.10.2020
autor: MarcinZbezu
Kobieta w ciąży bliźniaczej zmarła w szpitalu, według rodziny lekarze ratowali bardziej martwe płody niż ją.
logo-head
czytaj dalej
Na Facebooku szeroko udostępniany jest wpis opisujący historię 37-letniej Agnieszki z Częstochowy, która zmarła wczoraj wieczorem w szpitalu w Blachowni, prawdopodobnie w wyniku sepsy. Do szpitala trafiła w bliźniaczej ciąży.

Wpis jest apelem rodziny "o sprawiedliwość i zadośćuczynienie". Bliscy Agnieszki oskarżają szpital w Częstochowie o zwlekanie z usunięciem martwych płodów, w ich ocenie lekarze - wskutek surowego prawa - bardziej ratowali martwe płody niż ją.

"Agnieszka T. - to 37 letnia kobieta z Częstochowy, która była w I trymestrze ciąży bliźniaczej. Trafiła do Wojewódzkiego Szpitala w Częstochowie na Oddział Ginekologii w dniu 21 grudnia 2021 r. z powodu pogorszających się bóli brzucha i wymiotów. Wcześniej lekceważono jej skargi, mówiąc, że to ciąża bliźniacza i ma prawo tak boleć" - pisze rodzina Agnieszki. 

Z relacji wynika, że kobieta trafiła do placówki w pełni świadoma, w dobrej kondyncji psychicznej i fizycznej. Podczas pobytu w szpitalu jej stan zaczął się pogarszać.
"Według epikryzy lekarskiej, 23 grudnia 2021 zmarł jej pierwszy z bliźniaków, niestety nie pozwolono na usunięcie martwego płodu, ponieważ prawo w Polsce temu surowo zabrania. Czekano aż funkcje życiowe drugiego z bliźniaków samoistnie ustaną. Agnieszka nosiła w swoim łonie martwe dziecko przez kolejne 7 dni (!!!) Śmierć drugiego z bliźniaków nastąpiła dopiero 29 grudnia 2021 r. Następnym karygodnym faktem jest, że ręcznego wydobycia płodów dokonano po następnych 2 dniach (!!!) a mianowicie 31.12.2021 roku. Przez ten cały czas, zostawiono w niej rozkładające się ciała nienarodzonych synków. Nie zapomniano jednak w porę poinformować księdza, aby przyszedł na oddział i odprawił pogrzeb dla dzieci (!!!)" - czytamy. 

Wyniki Agnieszki mają wskazywać, że kobieta zachorowała na sepsę. 

"Tak sądzimy po wynikach, ponieważ kiedy trafiła do szpitala badanie CRP wskazywało na 7 jednostek, dzień przed śmiercią, było to już 157,31H (norma 5), informacji o sepsie jednak nigdzie w dokumentach nie ma. Jej funkcje życiowe z dnia na dzień pogarszały się do takiego stopnia, że w przeciągu kilku dni stała się przysłowiowym "warzywem" i z ginekologii trafiła na neurologię".

Dalej rodzina zauważa, że szpital bardzo utrudniał kontakt, nie pozwolono na wgląd do dokumentacji medycznej, powołując się na fakt, że kobieta nie napisała upoważnienia dla męża ani siostry. Według rodziny nie pozwalał na to jej stan.

"Zatajano wiele spraw, ze strony medycznej padały słowa o podejrzeniu choroby wściekłych krów, insynuując, że za zły stan zdrowia Agnieszki odpowiada jej nieodpowiednia dieta, bogata w surowe mięso. Cytując pana rehabilitanta ze szpitala: "pewnie najadła się surowego mięsa" i należy teraz do grona 3% populacji, których dotyka ta choroba (wariant Creutzfeldta-Jakoba)".

23 stycznia nastąpiło zatrzymanie akcji serca, z powodzeniem przeprowadzono reanimację. 24 stycznia większość organów przestała jednak funkcjonować, a Agnieszkę przetransportowano do szpitala w Blachowni. Tam dopiero wydano rodzinie dokumentację medyczną i poinformowano o przebiegu leczenia w poprzednim szpitalu.

"Niestety dziś, 25.01.2022 r. otrzymaliśmy w godzinach popołudniowych telefon, że Agnieszka pomimo prób ratunku zmarła w Blachowni. Jesteśmy zdruzgotani a ból jaki nam towarzyszy jest nie do opisania. Bardzo prosimy o pomoc. Dysponujemy niezbitymi dowodami na popełnione przestępstwo jak i próby utajenia przyczyn stanu zdrowia Agnieszki a także podawanie przez personel szpitala fałszywych informacji co do okoliczności śmierci bliźniąt" - apeluje rodzina.

"To kolejny dowód na to, że panujące rządy mają krew na rękach. Ponownie zginęła ciężarna, niewinna, młoda kobieta, matka i żona, osieracając 3 dzieci, które nie doczekały się powrotu Mamy do domu. Chciała żyć, nikt nie spodziewał się takiej eskalacji spraw. Kto jest w tym momencie podmiotem karnym? Kto odpowiada za tę krzywdę? Szpital? Trybunał Konstytucyjny? Posłowie głosujący za Ustawą antyaborcyjną w Polsce?". 
Dodano: 26.01.2022
autor: Jackson
W nocy z 28 na 29 listopada 2020 roku w Polsce spadł pierwszy w tym sezonie śnieg.
logo-head
czytaj dalej
Nocne opady śniegu w naszym kraju nie były specjalnie obfite - w większości kraju spadło od 1 do 2 cm śniegu, na południu nieco więcej - 3 do 4 cm. Zgodnie z prognozami, w niedzielę w Polsce również spodziewane są opady śniegu, miejscami przechodzące w opady śniegu z deszczem. W poniedziałek w większości kraju ma być mroźnie, a drogi i chodniki pokryje śliska warstwa lodu.
Źródło:  www.twojapogoda.pl
Dodano: 29.11.2020
autor: MarcinZbezu
Losuj kolejne