Najlepsze wpisy
Przykładowo, w tej internetowej księgarni trwa promocja, w czasie której możemy nabyć różaniec za jedyne 130 zł. Produkt w "normalniej" cenie kosztował bowiem 179,90 zł. W ofercie znajdziemy także nieco tańszy różaniec, który kosztuje 80 zł. Jego cena poza promocją wynosi 119,90 zł.
Wśród książek natomiast, których sprzedażą głównie zajmuje się sklep internetowy, jest także "Świat maryjnych objawień". W promocji za jedyne 149 zł. Cena regularna - 200 zł.
Dodatkowo w sklepie można kupić nalewkę z rzęsy wodnej "Vichtosan" - za 89 zł, figurkę Matki Bożej Niepokalanej - za 300 zł, krem fiołkowy intensywny (50 ml) - za 150 zł, a także obraz "Nasza Pani z Tihaljiny" (50x70) - za 249 zł. Ciekawy produkt to także nalewka na odporność, za 75 zł.

W podobnym tonie wypowiada się premier Mateusz Morawiecki. Zaapelował do organizatorów marszów z okazji 11 listopada, by w tym roku go nie organizować. - Nasze zalecenia są jednakowe dla wszystkich, przepisy obowiązują wszystkich i dlatego bardzo proszę i apeluję o powstrzymanie się od tych marszów w tym roku - mówił podczas serii Q&A na Facebooku.
Narodowcy mimo apelu premiera i epidemii koronawirusa zapowiadają, że Marsz Niepodległości odbędzie się 11 listopada. - Oczywiście nie tak, jak w każdym roku, bo czas jest wyjątkowy - powiedział wiceprezes Stowarzyszenia Marszu Niepodległości. Organizatorzy pomijają fakt, że marsz jest zarejestrowanym zgromadzeniem cyklicznym i zgodnie z obowiązującymi przepisami nie może się odbyć.

„Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetów w Zurichu, Michigan i Utah wykazują, że im więcej gotówki jest w zgubionym portfelu, tym większa szansa, że osoba która znajdzie portfel odda go właścicielowi. Wyniki badań pokazały również, że Polacy są jednym z najuczciwszych narodów na świecie. W przeciwieństwie do badanych z innych krajów oddawaliśmy wszystkie portfele” - czytamy w nczas.com, który cytuje badanie opublikowane w serwisie sciencemag.org.
Badania zostały przeprowadzone w 355 miastach z 40 krajów - podłożono tam 17 tysięcy portfeli w miejscach publicznych. W czołówce najuczciwszych narodów znaleźli się: Szwajcarzy, Norwegowie, Holendrzy, Duńczycy, Szwedzi, Polacy, Czesi, Nowozelandczycy, Niemcy i Francuzi. To przedstawiciele tych narodowości najczęściej zwracali znaleziony portfel.
W portfelach były kwoty stosowne do siły nabywczej lokalnej pensji. W Polsce było to 25 zł i 175 zł. W Polsce eksperyment przeprowadzono w Białymstoku, Bydgoszczy, Bytomiu, Częstochowie, Gdańsku, Gdyni, Gliwicach, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Łodzi, Lublinie, Opolu, Poznaniu, Radomiu, Sosnowcu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu.
