przyroda



Niesamowita historia Bonnie – cielęcia, które uciekło przed rzeźnią.
Gdy Bonnie miała cztery miesiące, zmarł rolnik, który ją wychował, a stado przeznaczono na sprzedaż do uboju. W chwili załadunku zwierząt na ciężarówkę cielę wyrwało się i uciekło do lasu. Wbrew przewidywaniom nie tylko przetrwało, ale dołączyło do stada dzikich jeleni, z którymi przez osiem miesięcy żyło na wolności.
Jej losem zainteresowała się mieszkanka okolicy, która zaczęła zostawiać jej jedzenie i posłanie, obawiając się, że nie przeżyje zimy. Ostatecznie skontaktowano się z organizacją ratującą zwierzęta. Po kilku próbach Bonnie udało się bezpiecznie odłowić i przewieźć do azylu.
Historia cielęcia, które miało trafić na rzeź, a zostało „leśnym uciekinierem”, szybko stała się lokalną legendą.

Suczka Storm uciekła z podwórka przy domu swoich właścicieli mieszkających niedaleko stadionu SoFi na przedmieściach Los Angeles, gdzie odbywał się koncert. Nie wiadomo jak zakradła się na trybuny. Cała historia zakończyła się szczęśliwie. Chociaż z początku suczka trafiła ze stadionu prosto do lokalnego schroniska, to na drugi dzień po koncercie powróciła do swoich właścicieli.


Takahe to duży nielot, który żyje w Nowej Zelandii co najmniej od epoki plejstocenu. Ma ok. pół metra długości, waży ok. trzech kilo i nosi charakterystyczne purpurowo-niebieskie upierzenie, które kontrastuje z czerwonym dziobem i nogami.

Eksperci do żyraf uważają, że jest to jedyna żyrafa siatkowana o jednolitym kolorze, która żyje na całej planecie - napisał ogród zoologiczny w oświadczeniu. Bright's Zoo w stanie Tennessee ma nadzieję, że dzięki wyjątkowemu przedstawicielowi gatunku zwróci uwagę odwiedzających na problem zanika wielu ras.
