Stanisław Ryniak pracował między innymi przy budowie obozu. W wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział, że mniej niż połowa więźniów wracała z pracy o własnych siłach. Był świadkiem wszystkich okrucieństw obozów - słupków, rozstrzelań, cel śmierci, a także przeżył najdłuższy w historii obozu dwudziestogodzinny apel, który został zorganizowany po ucieczce jednego z więźniów.
Jego wytrzymałość zainteresowała samego Rudolfa Hössa, który po spotkaniu ze Stanisławem Ryniakiem stwierdził, że skoro on żyje tak długo, to w obozie wcale nie jest tak źle.
Zatem jakim cudem udało mu się przeżyć? Pierwszych obozowiczów z niskimi numerami traktowano łagodniej i z większym szacunkiem. Ponadto Stanisław Ryniak, kiedy przyjechał do obozu był silnym, dobrze zbudowanym mężczyzną. Po wyzwoleniu ważył zaledwie 40kg.

Zobacz również
W 2012 roku islandzka stacja telewizyjna Stöð 2 przez pomyłkę wyemitowała odcinek „Teletubisiów” z napisami pochodzącymi z 4. sezonu „Rodziny Soprano”. Jeden z widzów sfotografował ekran telewizora i opublikował zdjęcia na Facebooku, gdzie historia zdobyła wtedy lokalny rozgłos.
Sprawa wróciła do życia w 2026 roku, gdy jeden z internautów udostępnił oryginalne fotografie wraz z tłumaczeniem na język angielski. Dzięki temu znacznie szersza publiczność mogła wreszcie zobaczyć, jak bardzo absurdalne i kompletnie niepasujące były te napisy.
