cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Zastanawialiście się kiedyś kto był pierwszym polskim więźniem obozu w Auschwitz i jak długo udało mu się przetrwać w tym piekle na ziemi?
logo-head
czytaj dalej
Pierwszym więźniem był inżynier Stanisław Ryniak. W obozie otrzymał numer 31, ponieważ pierwsze trzydzieści numerów było zarezerwowane dla niemieckich więźniów kryminalnych, którzy mieli tam pełnić rolę więźniów funkcyjnych.
 
Stanisław Ryniak pracował między innymi przy budowie obozu. W wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział, że mniej niż połowa więźniów wracała z pracy o własnych siłach. Był świadkiem wszystkich okrucieństw obozów - słupków, rozstrzelań, cel śmierci, a także przeżył najdłuższy w historii obozu dwudziestogodzinny apel, który został zorganizowany po ucieczce jednego z więźniów.

Jego wytrzymałość zainteresowała samego Rudolfa Hössa, który po spotkaniu ze Stanisławem Ryniakiem stwierdził, że skoro on żyje tak długo, to w obozie wcale nie jest tak źle. 

Zatem jakim cudem udało mu się przeżyć?  Pierwszych obozowiczów z niskimi numerami traktowano łagodniej i z większym szacunkiem. Ponadto Stanisław Ryniak, kiedy przyjechał do obozu był silnym, dobrze zbudowanym mężczyzną. Po wyzwoleniu ważył zaledwie 40kg. 
Dodano: 01.02.2022
autor: MaulWolf

Zobacz również

Ile powinien pić zdrowy Viking? Orientacyjnie powinniśmy pić około 35 ml wody na kilogram masy ciała. Przy 55 kg wychodzi blisko 2 l dziennie, a przy 85 kg - już prawie 3 l!
logo-head
Dodano: 09.09.2026
Ponad 60% Polaków jest przewlekle odwodnionych! Wielu z nas wypija mniej niż litr wody dziennie.
logo-head
Dodano: 09.09.2026
Jeśli na co dzień jesteście zmęczeni, macie suchość w ustach, bóle, zawroty głowy, możliwe, że jesteście odwodnieni! Zanim sięgniecie po kolejną kawę, zastanówcie się, ile wody właściwie wypiliście dzisiaj.
logo-head
Dodano: 09.09.2026
Dzisiaj swoje 37. urodziny obchodziłby genialny Tim Bergling, czyli Avicii. Jego muzyka wciąż żyje, choć jego samego nie ma z nami już od ponad ośmiu lat
logo-head
Dodano: 08.09.2026
Patec i Pawbeats ruszyli do Pakistanu, by spróbować zdobyć bezimienny szczyt w paśmie Karakorum, na którym nie stanął dotąd żaden człowiek. Powodzenia Panowie!
logo-head
czytaj dalej

Ich celem jest niezdobyty dotąd sześciotysięcznik. Nie ma nazwy ani historii wejść, a jego dokładna lokalizacja i wysokość nie zostały publicznie ujawnione. Ekspedycja ma potrwać około miesiąca i prowadzić przez jeden z najmniej poznanych rejonów Karakorum.

Dla Jakuba Pateckiego i Marcina „Pawbeatsa” Pawłowskiego nie będzie to pierwsza wspólna wyprawa. Wcześniej razem zdobyli m.in. Ama Dablam (6812 m) i Island Peak (6165 m) w Himalajach.

Jeśli tym razem osiągną cel, będą pierwszymi ludźmi, którzy staną na wierzchołku tej góry.

Dodano: 08.09.2026