Stanisław Ryniak pracował między innymi przy budowie obozu. W wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział, że mniej niż połowa więźniów wracała z pracy o własnych siłach. Był świadkiem wszystkich okrucieństw obozów - słupków, rozstrzelań, cel śmierci, a także przeżył najdłuższy w historii obozu dwudziestogodzinny apel, który został zorganizowany po ucieczce jednego z więźniów.
Jego wytrzymałość zainteresowała samego Rudolfa Hössa, który po spotkaniu ze Stanisławem Ryniakiem stwierdził, że skoro on żyje tak długo, to w obozie wcale nie jest tak źle.
Zatem jakim cudem udało mu się przeżyć? Pierwszych obozowiczów z niskimi numerami traktowano łagodniej i z większym szacunkiem. Ponadto Stanisław Ryniak, kiedy przyjechał do obozu był silnym, dobrze zbudowanym mężczyzną. Po wyzwoleniu ważył zaledwie 40kg.

Zobacz również
Poznaliśmy finalistów Comedy Wildlife Awards 2026! Spośród ponad 10 000 zdjęć nadesłanych ze 112 krajów wybrano te, które najbardziej rozbawiły jury.
I jak co roku, zwierzęta udowadniają, że potrafią być naprawdę komiczne - czasem zupełnie nieświadomie. Wśród finalistów znalazł się m.in. orangutan wykonujący gest, którego raczej nikomu nie trzeba tłumaczyć.
Za konkursem stoi jednak również ważna idea. Comedy Wildlife Awards, organizowane od 2015 roku, poprzez humor mają zwracać uwagę na dziką przyrodę i przypominać o potrzebie jej ochrony.
Które zdjęcie jest Waszym faworytem?
