cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Zastanawialiście się kiedyś kto był pierwszym polskim więźniem obozu w Auschwitz i jak długo udało mu się przetrwać w tym piekle na ziemi?
logo-head
czytaj dalej
Pierwszym więźniem był inżynier Stanisław Ryniak. W obozie otrzymał numer 31, ponieważ pierwsze trzydzieści numerów było zarezerwowane dla niemieckich więźniów kryminalnych, którzy mieli tam pełnić rolę więźniów funkcyjnych.
 
Stanisław Ryniak pracował między innymi przy budowie obozu. W wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział, że mniej niż połowa więźniów wracała z pracy o własnych siłach. Był świadkiem wszystkich okrucieństw obozów - słupków, rozstrzelań, cel śmierci, a także przeżył najdłuższy w historii obozu dwudziestogodzinny apel, który został zorganizowany po ucieczce jednego z więźniów.

Jego wytrzymałość zainteresowała samego Rudolfa Hössa, który po spotkaniu ze Stanisławem Ryniakiem stwierdził, że skoro on żyje tak długo, to w obozie wcale nie jest tak źle. 

Zatem jakim cudem udało mu się przeżyć?  Pierwszych obozowiczów z niskimi numerami traktowano łagodniej i z większym szacunkiem. Ponadto Stanisław Ryniak, kiedy przyjechał do obozu był silnym, dobrze zbudowanym mężczyzną. Po wyzwoleniu ważył zaledwie 40kg. 
Dodano: 01.02.2022
autor: MaulWolf

Zobacz również

Pamiętacie zbiórkę dla Marceliny? Dzieją się tam cuda! Zebrano już ponad 600 tys. zł - dwa razy więcej, niż zakładał cel! Na samej Wiedzy Bezużytecznej post dotarł do ponad 5 mln osób, a link do zbiórki kliknięto 70 tys. razy.
logo-head
Dodano: 14.09.2026
W Austrii od początku września w szkołach obowiązuje zakaz noszenia przez dziewczynki poniżej 14. roku życia islamskich nakryć głowy, takich jak hidżab.
logo-head
Dodano: 14.09.2026
Australijska zawodniczka Joanna Wietrzyk podczas zawodów HYROX dostała silnej biegunki. Mimo że odchody spływały jej po nogach, nie przerwała rywalizacji. Ukończyła zawody i wygrała.
logo-head
Dodano: 14.09.2026
Polacy udają Książula, zamawiając jedzenie online, licząc na darmowe dodatki. Czasami faktycznie się udaje. Jedna z internautek pochwaliła się, że do swojego zamówienia dostała gratisowe żeberka.
logo-head
Dodano: 14.09.2026
Kopalnia Soli Kłodawa jeszcze kilka lat temu zarabiała blisko 30 mln zł rocznie. Teraz zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi. Dziś kupiłem 5 kg soli kłodawskiej - Was też zachęcam. Ratujmy kłodawską sól, symbol polskiej historii i tradycji.
logo-head
czytaj dalej

Kopalnia Soli Kłodawa działa od ponad 70 lat i jest największą czynną kopalnią soli kamiennej w Polsce. To właśnie stąd pochodzi charakterystyczna różowa sól kłodawska, wydobywana tradycyjnymi metodami ze złóż powstałych około 250 mln lat temu.

Jeszcze w 2022 i 2023 roku kopalnia notowała po blisko 30 mln zł zysku netto rocznie. Później sytuacja zaczęła się gwałtownie pogarszać - w 2024 roku zysk praktycznie zniknął, a 2025 rok zakończył się stratą przekraczającą 25 mln zł.

Jednocześnie głośno zrobiło się o planach wykorzystania pustych wyrobisk po wydobyciu soli do składowania odpadów, w tym również odpadów niebezpiecznych. Pomysł wywołał duże emocje wśród mieszkańców i samorządowców.

Kłodawa to jednak coś więcej niż przedsiębiorstwo. To ponad siedem dekad historii, miejsca pracy i jeden z najbardziej charakterystycznych polskich produktów. Dlatego dzisiaj zamiast kolejnego opakowania przypadkowej soli kupiłem 5 kg kłodawskiej. Pewnie wystarczy mi na bardzo długo, ale jeśli przy okazji możemy wesprzeć polski produkt i kopalnię z taką historią, to dlaczego nie?

Ratujmy kłodawską sól. ???

Dodano: 14.09.2026