cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Według badań kobiety śpią lepiej obok psów niż swoich partnerów.
logo-head
czytaj dalej
Dr Christy L. Hoffman, profesor z Canisius College w Nowym Jorku przeprowadziła badania i doszła do zaskakującego wniosku. W eksperymencie wzięły udział 962 dorosłe kobiety z USA, które stwierdziły, że przebywanie w nocy z psem jest dużo mniej uciążliwe, niż przebywanie z człowiekiem. Psy zapewniały kobietom również większe poczucie bezpieczeństwa i komfortu.

Dr Hoffman powiedział w magazynie Healthline, że: „W porównaniu do ludzkich partnerów, psy mogą lepiej dopasowywać się do harmonogramu snu swojej pani".

„Nierzadko zdarza się, że partnerzy kładą się spać o różnych porach i budzą się również w różnych godzinach, takie różnice mogą zakłócać sen. Tego problemu nie ma z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi. Przeważnie idą spać wtedy kiedy my idziemy i budzą się razem z nami".

W tym samym badaniu przeprowadzono również wpływ kotów na sen. Koty okazały się tak samo uciążliwe jak ludzie i nie zapewniały takiego samego poczucia bezpieczeństwa jak pies.
Dodano: 17.01.2022
autor: Jackson

Zobacz również

Don Ritchie zamieszkał w 1964 roku naprzeciwko klifu The Gap. Szybko zauważył, że nie wszyscy przychodzą tam dla pięknych widoków. Po tym, jak był świadkiem tragedii, postanowił pomagać osobom, które znajdowały się na krawędzi.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zmarł w 2012 roku. Do dziś pamiętany jest jako „Anioł z The Gap” – człowiek, który pokazał, że czasami zwykła rozmowa może uratować czyjeś życie.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
W 1965 roku kobieta stanęła na krawędzi klifu w Sydney. Była w głębokim kryzysie. Wtedy usłyszała za sobą głos nieznajomego: „Może napije się pani ze mną herbaty?”
logo-head
czytaj dalej

Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.

Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.

Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.

Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.

Dodano: 28.09.2026
Propozycja mogła wydawać się dziwna, ale kobieta postanowiła ją przyjąć. Pomyślała: „Dlaczego nie?”. Nie wiedziała jeszcze, że spotkała Dona Ritchiego - człowieka, który później zyskał przydomek „Anioła z The Gap”.
logo-head
Dodano: 28.09.2026