W przyszłym roku w Australii zostanie postawiona Czarna Skrzynka Ziemi, której zadaniem będzie zarejestrować koniec naszej cywilizacji.
czytaj dalej
Ogromna stalowa budowla wypełniona dyskami twardymi i zasilana przez panele słoneczne będzie miała za zadanie zbierać dane na temat wszystkich problemów, z którymi będzie zmagała się ludzkość, aż do momentu jej upadku. Zdaniem pomysłodawców Czarnej Skrzynki Ziemi, jeżeli doprowadzimy naszą cywilizację do zniszczenia, nasi następcy po odczytaniu danych zarejestrowanych przez Czarną Skrzynkę będą mogli dowiedzieć się jakie błędy popełniliśmy, by ich uniknąć.
Skrzynka ma zostać skończona w przyszłym roku, jednak część jej systemów już zbiera dane.
„Pomysł zakłada, że kiedy dojdzie katastrofy Ziemi, do której przyczynia się człowiek, urządzenie będzie przechowywało dane dostępne dla każdego, kto będzie chciał wyciągnąć z tego wnioski i nauczyć się na błędach naszej cywilizacji” - mówi Jim Curtis, dyrektor kreatywny Clemenger BBDO.
Skrzynka ma zostać skończona w przyszłym roku, jednak część jej systemów już zbiera dane.
„Pomysł zakłada, że kiedy dojdzie katastrofy Ziemi, do której przyczynia się człowiek, urządzenie będzie przechowywało dane dostępne dla każdego, kto będzie chciał wyciągnąć z tego wnioski i nauczyć się na błędach naszej cywilizacji” - mówi Jim Curtis, dyrektor kreatywny Clemenger BBDO.
Źródło: www.national-geographic.pl

Dodano: 07.12.2021
autor: MarcinZbezu
Zobacz również
Dodano: 10.07.2026
Dodano: 10.07.2026
Dwa lata temu trójka 16-latków skatowała na śmierć Marcina Mizię, który stanął w obronie 14-latka. Sąd w Sosnowcu wydał wyrok - sprawcy nie będą sądzeni jak dorośli. Trafią do zakładu poprawczego, gdzie pozostaną do ukończenia 21. roku życia.
czytaj dalej
Żądamy zmian w prawie i sprawiedliwości dla Marcina oraz innych ofiar. W tej sprawie sąd był związany przepisami ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, dlatego nie mógł orzec wobec sprawców kar przewidzianych dla dorosłych. Trzej młodzi sprawcy brutalnego pobicia 28-latka - Wiktor, Jakub i Dominik - trafią do zakładu poprawczego. Będą mogli tam przebywać najwyżej do ukończenia 21. roku życia. Dziś mają po 18 lat. Jak ustalił sąd, trzej nieletni sprawcy: Wiktor, Jakub i Dominik wspólnie pobili Marcina Mizię. Zadawali mu ciosy pięściami i kopali po całym ciele, także po głowie. Marcin Mizia na skutek ciężkich obrażeń zmarł w szpitalu.

Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026