To był bardzo trudny poród - zakończony interwencją lekarską - mówi Tomasz Jóźwik, członek zarządu Orientarium ZOO Łódź, lekarz weterynarii. To wszystko mogło sprawić, że samica nie jest zainteresowana opieką nad młodym - dodał.
Ta mała żyrafa wcale nie jest taka mała. Samiec tuż po urodzeniu miał wysokość dorosłego człowieka.

Zobacz również
W Amsterdamie nawet bezdomne koty mają swoją łódź.
Historia De Poezenboot zaczęła się w 1966 roku, kiedy Henriette van Weelde zaczęła przygarniać porzucone i bezdomne koty. Z czasem zwierząt było tak dużo, że w jej domu zabrakło miejsca. Rozwiązaniem okazała się łódź mieszkalna, na której w 1968 roku zamieszkały pierwsze koty.
Tak powstało pływające schronisko, które do dziś zapewnia zwierzętom opiekę i pomaga im znaleźć nowe domy.
Można je odwiedzić zupełnie za darmo, choć darowizny są mile widziane - to dzięki wsparciu darczyńców to niezwykłe miejsce może działać.
