„Odczuje to najmocniej ekosystem Bałtyku. Już odczuwa, co widać na przykładzie dorsza. Jest on rybą bardzo zagrożoną. I nie wynika to wyłącznie z przełowienia, ale ze wzrostu temperatury wody. Dorsz jest rybą zimnolubną i w Bałtyku jest dla niego zwyczajnie za ciepło. Inne ryby też odczuwają zmiany - inaczej interpretują pory roku i migrują w innym czasie” - mówi Olga Sarna z fundacji Mare.
Sarna dodaje: „Problemem, który już teraz daje się we znaki turystom, są sinice. Im wyższa temperatura, tym lepsze warunki do zakwitu tych toksycznych roślin. - Sinice w Morzu Bałtyckim są czymś naturalnym, ale na sutek tego, że coraz więcej zanieczyszczeń spływa do polskiego morza, jest coraz więcej substancji, które stymulują ich wzrost”.

Zobacz również
Gdy Mona zaczęła tracić wzrok, codzienny makijaż stawał się dla niej coraz trudniejszy. Jej mąż Des postanowił pomóc. Choć wcześniej nie zajmował się makijażem, zaczął brać lekcje u makijażystki Rosie O’Driscoll. Uczył się nakładać podkład, tuszować rzęsy i malować usta żony.
Mieli za sobą ponad pół wieku małżeństwa. Des podkreślał, że kocha Monę taką, jaka jest, i chciał po prostu sprawić, żeby dobrze się czuła. Ona mówiła, że gdy robił jej makijaż, czuła się „jak w niebie”. Dzięki jego pomocy nadal mogła cieszyć się swoim rytuałem i zaczynać dzień z poczuciem, że jest gotowa wyjść do świata.
Historia pary z irlandzkiego Waterford obiegła świat w 2018 roku. Des zmarł 22 stycznia 2021 roku, a Mona 11 sierpnia 2026 roku. Ich historia pozostaje pięknym przykładem miłości wyrażanej codzienną troską.
