Największe obawy ekspertów budzą właściwości składników tuszy, w których znajduje się ponad 4000 chemikaliów, w tym emulgatorów, konserwantów, rozpuszczalników i kolorowych pigmentów.
Tatuatorzy wprowadzają 2,5 miligrama farby w każdy centymetr kwadratowy skóry. "To dużo w porównaniu do typowych wartości granicznych dla substancji toksycznych, które są rzędu mikrogramów na kilogram masy ciała" - przypomina "Zeit Online"
Z czym się to wiąże? Rozporządzenie Unii Europejskiej zakazuje praktycznie całkowicie używania kolorych barwników do tatuowania. Tatuatorzy wykorzytują jeszcze "zapasy" ale i one wcześniej czy później się skończą - a nawet w tej chwili nie jest to zgodne z prawem. Jednyną możliwością są zamienniki bez szkodliwych substacji, jednak powstają one bardzo wolno i póki co nie są dostępne dla artystów.

Zobacz również
Ograniczenia handlu na Krupówkach wynikają z przepisów o parku kulturowym, który ma chronić lokalne dziedzictwo. Część kupców krytykuje jednak decyzje magistratu, zarzucając władzom nadmierną ingerencję w działalność gospodarczą i brak dialogu.
Handlowcy podkreślają, że to klienci powinni decydować o ofercie. – Jeśli ktoś chce kupić kapibarę zamiast owieczki czy misia, to jego wybór – mówi PAP Bartłomiej, sprzedawca ze straganu na Krupówkach. - Mamy dobre lokalne pamiątki, ale turyści chcą mieć wybór - dodaje.
