Pewnie jednak też wiele razy słyszeliście, że takie strzelanie zaowocuje na starość artretyzmem lub jeszcze gorszymi chorobami stawów i kości. Że osoba strzelająca w ten sposób będzie na starość chodzila z wykrzywionymi dłońmi. Czy jednak jest to prawda?
Lekarz Donald L. Unger z Thousand Oaks w Kalifornii postanowił przekonać się o tym na własnej skórze. Przprowadził więc pewien eksperyment, który trawł aż 50 lat. Strzelał tylko palcami jednej dłoni i robił to dość często. Rezultat zaskoczył nawet jego samego.
Po 50 latach ciągłego strzelania palcami i wysłuchiwania od bliskich, że to zrujnuje jego stawy, w końcu przyszła pora na badania. Wykonano wszystkie prześwietlenia, dokładnie sprawdzono stawy i wszystkie kości i okazało się... że wszystko z nimi w porząku. Jedna dłoń nie różni się niczym od drugiej.
Wygląda więc na to, że strzelanie palcami to nic złego, a jedyną krzywdę jaką tym wyrządzamy, to wszystkim w naszym otoczeniu, którzy muszą tego słuchać.

Zobacz również
16-letnia uczennica z Republiki Południowej Afryki stworzyła innowacyjne rozwiązanie, które może pomóc zwiększyć bezpieczeństwo w sytuacjach zagrożenia.
Bohlale Mphahlele opracowała tzw. „Alerting Earpiece” – kolczyk, który wygląda jak zwykła biżuteria, ale w rzeczywistości jest dyskretnym urządzeniem alarmowym. W jego wnętrzu ukryto miniaturową kamerę, moduł GPS oraz przycisk alarmowy. Autorka projektu podkreśla, że chce dalej rozwijać swój wynalazek i w przyszłości wprowadzić go na rynek. Technologia mogłaby nie tylko przyspieszyć udzielenie pomocy w sytuacjach zagrożenia, ale także pomóc w zabezpieczeniu materiału dowodowego przydatnego podczas dochodzeń.
Pomysł młodej wynalazczyni już teraz przyciąga uwagę mediów i ekspertów, pokazując, że przełomowe idee mogą rodzić się niezależnie od wieku.
