Sierżant John Woods, kat z Norymbergi. Osobiście powiesił zbrodniarzy hitlerowskich. Przez małą ilość czasu do postawienia 3 szubienic (1 dzień), popełnił błędy, które odbiły się na przebiegu wyroku.
czytaj dalej
Luki w podestach w które wpadało ciało, okazały się za małe, przez co wieszani rozbijali sobie twarze o ich krawędzie. Dodatkowo Sierżant Woods źle obliczył długość sznurów i głębokość luków w efekcie czego skazani umierali długo i w męczarniach przez uduszenie a nie przez złamanie kręgów szyjnych. Przykładowo:
Ribbentrop 15min,
Keitel - 24min,
Jodl - 18min.
Jednak 40 świadków wykonania wyroku nie widziało ich męk. Pomost na którym stały szubienice, był zasłonięty z każdej strony. Sierżant Woods, jak i Armia USA, zaprzeczyli aby błędy w wyliczeniach były celowe, jednak dowody i relacje świadków wskazują inaczej.
Ribbentrop 15min,
Keitel - 24min,
Jodl - 18min.
Jednak 40 świadków wykonania wyroku nie widziało ich męk. Pomost na którym stały szubienice, był zasłonięty z każdej strony. Sierżant Woods, jak i Armia USA, zaprzeczyli aby błędy w wyliczeniach były celowe, jednak dowody i relacje świadków wskazują inaczej.
Źródło: allthatsinteresting.com

Dodano: 07.09.2020
autor: MaulWolf
Zobacz również
Dwa lata temu trójka 16-latków skatowała na śmierć Marcina Mizię, który stanął w obronie 14-latka. Sąd w Sosnowcu wydał wyrok - sprawcy nie będą sądzeni jak dorośli. Trafią do zakładu poprawczego, gdzie pozostaną do ukończenia 21. roku życia.
czytaj dalej
Żądamy zmian w prawie i sprawiedliwości dla Marcina oraz innych ofiar. W tej sprawie sąd był związany przepisami ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, dlatego nie mógł orzec wobec sprawców kar przewidzianych dla dorosłych. Trzej młodzi sprawcy brutalnego pobicia 28-latka - Wiktor, Jakub i Dominik - trafią do zakładu poprawczego. Będą mogli tam przebywać najwyżej do ukończenia 21. roku życia. Dziś mają po 18 lat. Jak ustalił sąd, trzej nieletni sprawcy: Wiktor, Jakub i Dominik wspólnie pobili Marcina Mizię. Zadawali mu ciosy pięściami i kopali po całym ciele, także po głowie. Marcin Mizia na skutek ciężkich obrażeń zmarł w szpitalu.

Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026
Dodano: 23.02.2024
Dodano: 27.08.2022