Osoby urodzone w tych latach zdradzają swoich partnerów najczęściej.
czytaj dalej
Zacznijmy od badań z Londynu. Przprowadzono tak pewien eksperyment z udziałem kilkudziesięciu par. Poproszono ich, aby okłamywali swoją drugą połówkę tak, aby ta podała złą odpowiedź. Dzięki temu kłamca byl nagradzany dodatkowymi pieniędzmi za uczestnictwo w eksperymencie. W trakcie całego procesu dokładnie monitorowano mózg osoby, która kłamała.
Okazało się, że najtrudniej było za pierwszym razem, bowiem wtedy najmocniej dawał o sobie znać obszar mózgu odpowiedzialny za poczucie winy. Z każdym kolejnym kłamstwem było już coraz lepiej, aż w końcu poczucie winy znikało niemal całkowicie. Podobnie jest w momencie, kiedy kogoś zdradzamy. Na początku poczucie winy jest nie do zniesienia, jednak z czasem robi się coraz mniej dokuczliwe.
Udowodniły to również badania typowo dotyczące zdrady. Wzięło w nim udział niemal 500 osób. Dzięki nim okazało się, że osoby, które zdradziły już w przeszłości, w przyszłości będą miały z tym mniejszy problem i łatwiej im to przyjdzie. Te same badania udowodniły również, że osoby, które kiedyś zostały zdradzone, znacznie częściej mają tendencje do podejrzewania swoich partnerów o zdradę.
I na koniec pokolenia. Najczęściej zdradzającym pokoleniej, jest tzw. Pokolenie Y - czyli osoby urodzone między 1984 a 1997 rokiem. Podobno robią to w poszukiwaniu cech, których nie znajdują u obecnego partnera. Wielu z nich chce również spróbować seksu z inną osobą z czystej ciekawości.
Jeśli chodzi o Polskę, to wśród osób między 18-25 rokiem życia do zdrady przyznał się co trzeci badany.
Mężczyźni zdradzają częściej. Przyznaje się do tego 46 proc. z nich. Kobiet jest 32 proc., a ich romanse są dłuższe, nawet wieloletnie. U mężczyzn są to częściej akty jednorazowe. Wśród kobiet częściej zdradzają te z wyższym wykształceniem, lepiej zarabiające, bezdzietne, aktywne zawodowo. U mężczyzn nie ma bezpośredniego związku wykształcenia ze skłonnością do zdrad.
Okazało się, że najtrudniej było za pierwszym razem, bowiem wtedy najmocniej dawał o sobie znać obszar mózgu odpowiedzialny za poczucie winy. Z każdym kolejnym kłamstwem było już coraz lepiej, aż w końcu poczucie winy znikało niemal całkowicie. Podobnie jest w momencie, kiedy kogoś zdradzamy. Na początku poczucie winy jest nie do zniesienia, jednak z czasem robi się coraz mniej dokuczliwe.
Udowodniły to również badania typowo dotyczące zdrady. Wzięło w nim udział niemal 500 osób. Dzięki nim okazało się, że osoby, które zdradziły już w przeszłości, w przyszłości będą miały z tym mniejszy problem i łatwiej im to przyjdzie. Te same badania udowodniły również, że osoby, które kiedyś zostały zdradzone, znacznie częściej mają tendencje do podejrzewania swoich partnerów o zdradę.
I na koniec pokolenia. Najczęściej zdradzającym pokoleniej, jest tzw. Pokolenie Y - czyli osoby urodzone między 1984 a 1997 rokiem. Podobno robią to w poszukiwaniu cech, których nie znajdują u obecnego partnera. Wielu z nich chce również spróbować seksu z inną osobą z czystej ciekawości.
Jeśli chodzi o Polskę, to wśród osób między 18-25 rokiem życia do zdrady przyznał się co trzeci badany.
Mężczyźni zdradzają częściej. Przyznaje się do tego 46 proc. z nich. Kobiet jest 32 proc., a ich romanse są dłuższe, nawet wieloletnie. U mężczyzn są to częściej akty jednorazowe. Wśród kobiet częściej zdradzają te z wyższym wykształceniem, lepiej zarabiające, bezdzietne, aktywne zawodowo. U mężczyzn nie ma bezpośredniego związku wykształcenia ze skłonnością do zdrad.
Źródło: wiedzoholik.pl

Dodano: 16.11.2020
autor: MaulWolf
Zobacz również
Dodano: 04.02.2026
Sylwester Wardęga przegrał w sądzie sprawę związaną z „Pandora Gate” i został prawomocnie skazany. Zgodnie z wyrokiem musi zapłacić 350 tys. zł.
czytaj dalej
Sąd wydał wyrok w sprawie sporu między Sylwestrem Wardęgą a Marcinem Dubielem. Wardęga przegrał proces. Orzeczona kara to 400 stawek po 700 zł grzywny oraz dodatkowo 70 tys. zł wpłaty na rzecz fundacji.
Sprawa dotyczyła pomówienia za pośrednictwem mediów. Sąd przychylił się do aktu oskarżenia i uznał, że doszło do naruszenia dobrego imienia Dubiela.

Dodano: 04.02.2026
Widzicie czasem takie „małe robaczki” przed swoimi oczami? To męty ciałka szklistego
czytaj dalej
Na pewno kiedyś widzieliście coś takiego. Sytuacja w której patrzycie się na coś jasnego i nagle w Waszym polu widzenia, pojawiają się takie malutkie „robaczki”. Gdy jednak próbujecie skupić na nich wzrok, one natychmiast znikają. Pojawiają się dopiero wtedy, kiedy patrzycie na coś innego. Znacie to? W takim razie nie jesteście sami. Czym jednak są te dziwne „widziadła” i czy są niebezpieczne?
Ich łacińska nazwa to „muscae volitantes”, co dosłownie oznacza „latające muszki”. Ta iluzja optyczna tworzy się we wnętrzu gałki ocznej w ściśle określonych warunkach. Męty ciałka szklistego to malutkie rzeczy, które dostały się do wnętrza gałki ocznej i rzucają cień na siatkówkę oka – światłoczułą tkankę, która znajduje się z tyłu oka.
Nie są to jednak materiały pochodzenia obcego, lecz kawałki Twojego własnego ciała, które „zgubiły gdzieś drogę”. Wśród nich mogą znaleźć się mikroskopijne kawałki tkanek, czerwone krwinki lub białko. Ich ruch zależy od ruchu naszych gałek ocznych – dlatego też ruszają one się zawsze wtedy, kiedy zmieniamy kierunek widzenia.
Najlepiej widoczne są one wtedy, kiedy patrzymy na coś czystego i jasnego – jak na przykład niebo w słoneczny dzień lub biały ekran komputera. Nie da się jednak skupić na nich wzroku.
Ich łacińska nazwa to „muscae volitantes”, co dosłownie oznacza „latające muszki”. Ta iluzja optyczna tworzy się we wnętrzu gałki ocznej w ściśle określonych warunkach. Męty ciałka szklistego to malutkie rzeczy, które dostały się do wnętrza gałki ocznej i rzucają cień na siatkówkę oka – światłoczułą tkankę, która znajduje się z tyłu oka.
Nie są to jednak materiały pochodzenia obcego, lecz kawałki Twojego własnego ciała, które „zgubiły gdzieś drogę”. Wśród nich mogą znaleźć się mikroskopijne kawałki tkanek, czerwone krwinki lub białko. Ich ruch zależy od ruchu naszych gałek ocznych – dlatego też ruszają one się zawsze wtedy, kiedy zmieniamy kierunek widzenia.
Najlepiej widoczne są one wtedy, kiedy patrzymy na coś czystego i jasnego – jak na przykład niebo w słoneczny dzień lub biały ekran komputera. Nie da się jednak skupić na nich wzroku.

Dodano: 06.02.2022
Widzicie czasem takie „małe robaczki” przed swoimi oczami? To męty ciałka szklistego
czytaj dalej
Na pewno kiedyś widzieliście coś takiego. Sytuacja w której patrzycie się na coś jasnego i nagle w Waszym polu widzenia, pojawiają się takie malutkie „robaczki”. Gdy jednak próbujecie skupić na nich wzrok, one natychmiast znikają. Pojawiają się dopiero wtedy, kiedy patrzycie na coś innego. Znacie to? W takim razie nie jesteście sami. Czym jednak są te dziwne „widziadła” i czy są niebezpieczne?
Ich łacińska nazwa to „muscae volitantes”, co dosłownie oznacza „latające muszki”. Ta iluzja optyczna tworzy się we wnętrzu gałki ocznej w ściśle określonych warunkach. Męty ciałka szklistego to malutkie rzeczy, które dostały się do wnętrza gałki ocznej i rzucają cień na siatkówkę oka – światłoczułą tkankę, która znajduje się z tyłu oka.
Nie są to jednak materiały pochodzenia obcego, lecz kawałki Twojego własnego ciała, które „zgubiły gdzieś drogę”. Wśród nich mogą znaleźć się mikroskopijne kawałki tkanek, czerwone krwinki lub białko. Ich ruch zależy od ruchu naszych gałek ocznych – dlatego też ruszają one się zawsze wtedy, kiedy zmieniamy kierunek widzenia.
Najlepiej widoczne są one wtedy, kiedy patrzymy na coś czystego i jasnego – jak na przykład niebo w słoneczny dzień lub biały ekran komputera. Nie da się jednak skupić na nich wzroku.
Ich łacińska nazwa to „muscae volitantes”, co dosłownie oznacza „latające muszki”. Ta iluzja optyczna tworzy się we wnętrzu gałki ocznej w ściśle określonych warunkach. Męty ciałka szklistego to malutkie rzeczy, które dostały się do wnętrza gałki ocznej i rzucają cień na siatkówkę oka – światłoczułą tkankę, która znajduje się z tyłu oka.
Nie są to jednak materiały pochodzenia obcego, lecz kawałki Twojego własnego ciała, które „zgubiły gdzieś drogę”. Wśród nich mogą znaleźć się mikroskopijne kawałki tkanek, czerwone krwinki lub białko. Ich ruch zależy od ruchu naszych gałek ocznych – dlatego też ruszają one się zawsze wtedy, kiedy zmieniamy kierunek widzenia.
Najlepiej widoczne są one wtedy, kiedy patrzymy na coś czystego i jasnego – jak na przykład niebo w słoneczny dzień lub biały ekran komputera. Nie da się jednak skupić na nich wzroku.

Dodano: 04.02.2026
Dodano: 04.02.2026