cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Olga Malinkiewicz to polski fizyk, wynalazca metody wytwarzania drukowanych ogniw słonecznych. Badaczka podczas wizyty w Kanale Zero opowiedziała jak pozbawiono ją władzy nad technologią, którą wynalazła i wprowadzono w kolosalne długi.
logo-head
czytaj dalej

Olga Malinkiewicz — autorka przełomowej, niskotemperaturowej metody produkcji elastycznych ogniw perowskitowych — przez lata uchodziła za jedną z największych nadziei polskiej nauki. Jej odkrycia przyniosły jej prestiżowe nagrody w kraju i za granicą, a w 2016 roku została odznaczona przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, w uznaniu za wkład w rozwój technologii fotowoltaicznych.

Dziś jednak jej historia przybrała dramatyczny wymiar. Sama badaczka twierdzi, że wskutek nadużycia zaufania i działań biznesowych partnerów straciła kontrolę nad stworzoną przez siebie firmą oraz nad innowacyjną technologią. Obciążona milionowymi zobowiązaniami, zabezpieczonymi własnym majątkiem, walczy nie tylko o dorobek życia, ale i o możliwość przedstawienia publicznie swojej wersji wydarzeń.

Punktem kulminacyjnym sporu była niedawna rozmowa w studiu Kanału Zero, gdzie Malinkiewicz skonfrontowała się z Dawidem Zielińskim — inwestorem kojarzonym z Columbus Energy. W trakcie programu padły z jego strony sugestie i insynuacje dotyczące rzekomych powiązań badaczki z ukraińskim wynalazcą oraz prób wywiezienia technologii na Wschód. Słowa te wywołały zdumienie wśród widzów, a Malinkiewicz określiła je jako całkowicie nieprawdziwe.

Krzysztof Stanowski, relacjonując kulisy sprawy, zwrócił uwagę, że — jak wynika z jego ustaleń — przeciwnicy badaczki podejmują działania mające ograniczyć jej możliwość publicznego zabierania głosu, m.in. poprzez blokowanie zbiórek na zagranicznych platformach.

Dodano: 28.11.2025

Zobacz również

Nowa Škoda Epiq działa jak ogromny powerbank! Magazynuje tyle energii, że wystarczyłoby jej na około tydzień zasilania przeciętnego domu - z lodówką, oświetleniem, telewizorem, praniem, a nawet gotowaniem!
logo-head
czytaj dalej

Nowa, elektryczna Škoda Epiq w wersji 55 ma akumulator o pojemności 55 kWh. To tyle energii, że przy umiarkowanym zużyciu teoretycznie mogłoby jej wystarczyć na około tydzień funkcjonowania gospodarstwa domowego!

Co ciekawe, Epiq obsługuje ładowanie dwukierunkowe. Oznacza to, że energia zgromadzona w akumulatorze może służyć nie tylko do jazdy, ale również do zasilania urządzeń elektrycznych, a przy odpowiedniej instalacji nawet domu.

Dodano: 21.10.2026
A jeśli chcecie zobaczyć nową Škodę Epiq na własne oczy, to 23-24 października w Poznaniu będzie ku temu okazja! Będzie też silent disco, kreatywne warsztaty i sporo dobrej zabawy. Ja też tam będę, więc wpadajcie! Chętnie się z Wami zobaczę!
logo-head
Dodano: 21.10.2026
Škoda Epiq potrafi też odzyskiwać energię podczas hamowania! Część energii, która w tradycyjnym samochodzie zamieniłaby się w ciepło, wraca do akumulatora i może zostać ponownie wykorzystana do jazdy.
logo-head
Dodano: 21.10.2026
Logo Škody powstało ponad 100 lat temu. Dziś samochody tej marki mogą służyć nawet jako magazyny energii! Dzięki technologii V2L i adapterowi, który zamienia port ładowania w zwykłe gniazdko, może zasilać sprzęt kempingowy czy elektronarzędzia
logo-head
Dodano: 21.10.2026
Akumulator Škody Epiq magazynuje tyle energii, że wystarczyłoby jej na około tydzień funkcjonowania przeciętnego domu - z oświetleniem, lodówką, praniem, telewizorem, a nawet gotowaniem!
logo-head
Dodano: 21.10.2026