cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Ojciec Tadeusz Rydzyk powiedział, że nadużycia seksualne w kościele są spowodowane nadmierną seksualizacją dzieci we wczesnym dzieciństwie.
logo-head
czytaj dalej
Ksiądz Tadeusz Rydzyk udzielił wywiadu dla "Naszego Dziennika" na temat pedofilii w Kościele katolickim.

Dyrektor Radia Maryja stwierdził, że krzywdzenie dzieci i młodzieży to ogromny grzech. "Jeśli takie sprawy są, to trzeba je z całą stanowczością potępić. Ale nie może też być tak, że widzi się je jedynie w przypadku ludzi Kościoła, a nie widzi się innych grup społecznych. Czy takie same są reakcje? Ludzie z innych środowisk nawet czasem chełpią się ze swoich złych czynów i nic im się nie dzieje" - powiedział Rydzyk.

Następnie Rydzyk przeszedł płynnie do tematu przyczyn pedofilii. Ksiądz twierdzi, że w dużej mierze jej przyczyną jest... nieprawidłowe wychowanie dzieci, do czego przyczyniają się media. "Grzech nadużyć to także skutek rozseksualizowania człowieka już od dzieciństwa. Później mamy tego konsekwencje. Ten panseksualizm, a nie wychowywanie w czystości, jest dramatem naszych czasów. Powinno się z tym walczyć i w rodzinie, i w szkole, i w uczciwych mediach" - powiedział Rydzyk.

Ksiądz podkreślił również, że za rozseksualizowanie dzieci odpowiedzialne są lewicowe organizacje oraz Ogólnopolski Strajk Kobiet.
Źródło:  www.o2.pl
Dodano: 16.11.2020
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

Od 19 lutego 2026 roku bankomaty Euronet obniżają limit wypłaty gotówki blikiem w ich bankomatach do 200 złotych.
logo-head
Dodano: 11.02.2026
Nagranie z głosem Ruby przekazał Stanowi dziennikarz BBC. Mężczyzna nie krył wzruszenia - w pewnym momencie emocje były tak silne, że aż odebrało mu głos.
logo-head
Dodano: 11.02.2026
Po 14 latach operator podczas modernizacji systemu skasował nagranie. Stan był zdruzgotany. Nagłośniona w mediach sprawa wróciła do firmy, która powołała zespół techników do przeszukania archiwów. Po kilku dniach zapis został odzyskany.
logo-head
Dodano: 11.02.2026
Stan Beaton, emeryt z Anglii, przez ponad 14 lat opłacał rachunek za nieużywany telefon stacjonarny tylko po to, by móc słyszeć głos zmarłej żony zapisany na automatycznej sekretarce.
logo-head
czytaj dalej
Stan Beaton, emeryt z północnej Anglii, przez wiele lat płacił rachunek za niewykorzystywany telefon stacjonarny nie z konieczności, lecz miłości. Na automatycznej sekretarce od lat przechowywał krótkie powitanie nagrane przez jego żonę Ruby, która zmarła w 2003 roku. Dla Stana Beatona ten prosty komunikat był jednym z ostatnich śladów jej obecności - miejscem, gdzie mógł jeszcze usłyszeć jej głos. Po latach usługa została zaktualizowana przez operatora i nagranie zniknęło bez jego wiedzy. Beaton był zdruzgotany, sądząc, że utracił ostatni dźwięk głosu żony. Informacja o jego historii dotarła do brytyjskich mediów i firmy telekomunikacyjnej, która utworzyła zespół techników, by odzyskać utracone nagranie. Po kilku dniach poszukiwań udało się je odnaleźć. Gdy ponownie odtworzono głos Ruby w domu Stana, mężczyzna - już w podeszłym wieku - zamilkł, ze łzami w oczach, słysząc jej znane powitanie. To poruszające spotkanie z pamięcią o ukochanej poruszyło wiele osób na całym świecie.
Dodano: 11.02.2026
Sejmowa Komisja Nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt zarekomendowała uchwalenie projektu zakazującego używania fajerwerków w całej Polsce od lipca 2027 roku.
logo-head
czytaj dalej
 

Zgodnie z propozycją, od 1 lipca 2027 roku osoby fizyczne nie mogłyby używać części wyrobów pirotechnicznych. Nowe przepisy przewidują zakaz korzystania z fajerwerków widowiskowych kategorii F2 i F3. Regulacje nie obejmowałyby firm ani jednostek naukowych działających zgodnie z ustawą o materiałach pirotechnicznych.

Projekt dopuszcza jednak możliwość czasowych odstępstw od zakazu. Rady gmin mogłyby -w drodze uchwały - zezwalać na używanie takich wyrobów, np. 31 grudnia i 1 stycznia, czyli w okresie przełomu roku.

Na tym etapie to wciąż projekt rozpatrywany w komisji. Przed wejściem w życie musi jeszcze zostać uchwalony przez parlament i podpisany przez prezydenta. Naruszenie przepisów mogłoby skutkować aresztem albo grzywną, a dodatkowo sąd mógłby orzec nawiązkę w wysokości 1000 zł na cele związane z ochroną zwierząt.

Dodano: 11.02.2026