„Mężczyzna nie wyrobił dziennej normy zbioru kauczuku, więc belgijscy nadzorcy odcięli jego córce dłoń i stopę. Miała na imię Boali. Miała pięć lat. Następnie ją zamordowali. Ale nie zaprzestali na tym. Następnie zamordowali także jego żonę. I jakby było to niewystarczająco okrutne, niewystarczająco wymowne, dodatkowo zjedli szczątki Boali i jej matki. Następnie obdarowali Nsali pozostałościami po ciele jego córki, którą tak bardzo kochał. Jego życie zostało zrujnowane. Częściowo zniszczyli je już wcześniej, zmuszając do niewolniczej pracy, ale ten akt przypieczętował całą tragedię. Całe to okrucieństwo działo się z powodu jednego człowieka, żyjącego tysiące kilometrów za morzem, jednego człowieka, któremu nigdy nie dość było bogactwa, który zadeklarował ten ląd jako swój, i ludzi żyjących tutaj jako swoją własność. Leopoldowi nie przeszło nawet przez myśl, że te afrykańskie dzieci, te kobiety i mężczyźni, byli naszymi w pełni ludzkimi braćmi, stworzonymi przez tą samą Rękę, która stworzyła jego królewski ród.”
Wolne Państwo Kongo było królestwem w Środkowej Afryce, będącym prywatną własnością Króla Leopolda II, króla Belgów, założonym i uznanym na Konferencji Berlińskiej w 1885 roku. Przez 23 lata (1885-1908) rządów Leopolda II w Państwie Konga zmasakrowano około 10 milionów Afrykańczyków, odcinając im dłonie lub genitalia, chłoszcząc na śmierć, głodząc, zmuszając do niewolniczej pracy, zabierając dzieci jako zakładników i paląc wioski. Wszystkie te zbrodnie Leopold II popełnił nie stawiając nawet w Kongo stopy. Za jego rządów, Wolne Państwo Kongo stało się jednym z największych skandali wczesnego dwudziestego wieku.

Zobacz również
Kopalnia Soli Kłodawa działa od ponad 70 lat i jest największą czynną kopalnią soli kamiennej w Polsce. To właśnie stąd pochodzi charakterystyczna różowa sól kłodawska, wydobywana tradycyjnymi metodami ze złóż powstałych około 250 mln lat temu.
Jeszcze w 2022 i 2023 roku kopalnia notowała po blisko 30 mln zł zysku netto rocznie. Później sytuacja zaczęła się gwałtownie pogarszać - w 2024 roku zysk praktycznie zniknął, a 2025 rok zakończył się stratą przekraczającą 25 mln zł.
Jednocześnie głośno zrobiło się o planach wykorzystania pustych wyrobisk po wydobyciu soli do składowania odpadów, w tym również odpadów niebezpiecznych. Pomysł wywołał duże emocje wśród mieszkańców i samorządowców.
Kłodawa to jednak coś więcej niż przedsiębiorstwo. To ponad siedem dekad historii, miejsca pracy i jeden z najbardziej charakterystycznych polskich produktów. Dlatego dzisiaj zamiast kolejnego opakowania przypadkowej soli kupiłem 5 kg kłodawskiej. Pewnie wystarczy mi na bardzo długo, ale jeśli przy okazji możemy wesprzeć polski produkt i kopalnię z taką historią, to dlaczego nie?
Ratujmy kłodawską sól. ???
