cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Ogromny pająk dosłownie pożera dorosłego oposa! To wideo przeraziło internautów.
logo-head
czytaj dalej
Mamy szczęście, że żyjemy w takiej strefie klimatycznej, w której pewne zwierzęta nie osiągają zbyt dużych rozmiarów. Większość z nich nie stanowi dla nas również zupełnie żadnego zagrożenia. Jednym jadowitym gatunkiem węża w Polsce jest żmija zygzakowata, której toksyna wcale nie jest dla nas śmiertelnie niebezpieczna. Owszem, lepiej szybko udać się po pomoc po takim ukąszeniu, jednak nie ma wielkiego ryzyka śmierci - zagraża ona jedynie osobom starszym oraz dzieciom. Jeśli chodzi o pająki, to na terenie naszego kraju jest stosunkowo bezpiecznie. Oczywiście większość żyjących u nas pająków jest jadowita, jednak prawie żaden z nich nie jest w stanie przebić ludzkiej skóry. Te które to potrafią również nie stanowią dla nas większego zagrożenia, ponieważ ich toksyna jest dla nas stosunkowo niegroźna. 

Mamy ogromne szczęście, że na naszej szerokości geograficznej nie żyją takie okazy, jak ten na poniższym filmie. Ten konkretny - a jest to ptasznik - żyje na terenie amazońskiej dżungli i można się go bać. Jego ofiarami padają zwykle drobne zwierzęta, choć czasem potrafi zapolować na coś grubszego. 

Taką właśnie akcję udało się uchwycić grupie filmowej, która udała się na nagrania właśnie do dżungli. Zespół z Uniwersytetu Michigan przebywał tam aż miesiąc, a działo się to w okolicach Andów. Wszystko stało się przypadkiem. Ktoś z zespołu usłyszał lekki hałas i cała ekipa udała się tam, aby skontrolować co się dzieje. Okazało się, że byli oni świadkami walki dorosłego oposa z dużym ptasznikiem. Na początku ssak jeszcze lekko się szarpał, jednak po chwili opadł w ramionach pająka. 

Jest to pierwszy raz, kiedy udało się coś podobnego uchwycić na kamerze. Ekipa filmowa była bardzo podekscytowana całym zdarzeniem. Internauci są jednak innego zdania. Większość uważa, że cała scena jest przerażająca i niektórzy nie mają nawet odwagi obejrzeć jej do końca. Dzisiaj macie okazję sprawdzić, czy sami dacie radę. Powodzenia! 
Źródło:  www.youtube.com
Dodano: 29.09.2020
autor: MaulWolf

Zobacz również

Policjanci z Namysłowa zatrzymali wczoraj 45-latka, który ukradł tablicę z nazwą Powiatowego Urzędu Pracy, by uczcić swoją 25. rocznicę bezrobocia.
logo-head
czytaj dalej
 

Policjanci z Namysłowa ujęli 45-letniego mężczyznę, który zdjął i przywłaszczył tablicę z nazwą Powiatowego Urzędu Pracy. Jak wyjaśniał, zamierzał zawiesić ją w swoim pokoju jako „pamiątkę” wieloletnich wizyt w urzędzie - mężczyzna pozostaje bez pracy od ćwierć wieku.

Zdarzenie miało miejsce wczoraj rano. Niedługo po zgłoszeniu sprawy patrol zauważył podejrzanego, który niósł tablicę ulicą. Funkcjonariusze szybko zareagowali i zatrzymali mężczyznę.

Podczas interwencji był pobudzony i posługiwał się wulgarnym językiem. Policjanci wystawili mandaty na łączną kwotę 1100 zł, jednak 45-latek nie zgodził się ich przyjąć. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

Dodano: 05.02.2026
Banan to jagoda, melon jest ogórkiem, truskawka jest poziomką, a cebula czosnkiem.
logo-head
Dodano: 04.02.2026
Sylwester Wardęga przegrał w sądzie sprawę związaną z „Pandora Gate” i został prawomocnie skazany. Zgodnie z wyrokiem musi zapłacić 350 tys. zł.
logo-head
czytaj dalej

Sąd wydał wyrok w sprawie sporu między Sylwestrem Wardęgą a Marcinem Dubielem. Wardęga przegrał proces. Orzeczona kara to 400 stawek po 700 zł grzywny oraz dodatkowo 70 tys. zł wpłaty na rzecz fundacji.

Sprawa dotyczyła pomówienia za pośrednictwem mediów. Sąd przychylił się do aktu oskarżenia i uznał, że doszło do naruszenia dobrego imienia Dubiela.

Dodano: 04.02.2026
Widzicie czasem takie „małe robaczki” przed swoimi oczami? To męty ciałka szklistego
logo-head
czytaj dalej
Na pewno kiedyś widzieliście coś takiego. Sytuacja w której patrzycie się na coś jasnego i nagle w Waszym polu widzenia, pojawiają się takie malutkie „robaczki”. Gdy jednak próbujecie skupić na nich wzrok, one natychmiast znikają. Pojawiają się dopiero wtedy, kiedy patrzycie na coś innego. Znacie to? W takim razie nie jesteście sami. Czym jednak są te dziwne „widziadła” i czy są niebezpieczne?

Ich  łacińska nazwa to „muscae volitantes”, co dosłownie oznacza „latające muszki”. Ta iluzja optyczna tworzy się we wnętrzu gałki ocznej w ściśle określonych warunkach. Męty ciałka szklistego to malutkie rzeczy, które dostały się do wnętrza gałki ocznej i rzucają cień na siatkówkę oka – światłoczułą tkankę, która znajduje się z tyłu oka.

Nie są to jednak materiały pochodzenia obcego, lecz kawałki Twojego własnego ciała, które „zgubiły gdzieś drogę”. Wśród nich mogą znaleźć się mikroskopijne kawałki tkanek, czerwone krwinki lub białko. Ich ruch zależy od ruchu naszych gałek ocznych – dlatego też ruszają one się zawsze wtedy, kiedy zmieniamy kierunek widzenia.

Najlepiej widoczne są one wtedy, kiedy patrzymy na coś czystego i jasnego  – jak na przykład niebo w słoneczny dzień lub biały ekran komputera. Nie da się jednak skupić na nich wzroku.
Dodano: 06.02.2022
Widzicie czasem takie „małe robaczki” przed swoimi oczami? To męty ciałka szklistego
logo-head
czytaj dalej
Na pewno kiedyś widzieliście coś takiego. Sytuacja w której patrzycie się na coś jasnego i nagle w Waszym polu widzenia, pojawiają się takie malutkie „robaczki”. Gdy jednak próbujecie skupić na nich wzrok, one natychmiast znikają. Pojawiają się dopiero wtedy, kiedy patrzycie na coś innego. Znacie to? W takim razie nie jesteście sami. Czym jednak są te dziwne „widziadła” i czy są niebezpieczne?

Ich  łacińska nazwa to „muscae volitantes”, co dosłownie oznacza „latające muszki”. Ta iluzja optyczna tworzy się we wnętrzu gałki ocznej w ściśle określonych warunkach. Męty ciałka szklistego to malutkie rzeczy, które dostały się do wnętrza gałki ocznej i rzucają cień na siatkówkę oka – światłoczułą tkankę, która znajduje się z tyłu oka.

Nie są to jednak materiały pochodzenia obcego, lecz kawałki Twojego własnego ciała, które „zgubiły gdzieś drogę”. Wśród nich mogą znaleźć się mikroskopijne kawałki tkanek, czerwone krwinki lub białko. Ich ruch zależy od ruchu naszych gałek ocznych – dlatego też ruszają one się zawsze wtedy, kiedy zmieniamy kierunek widzenia.

Najlepiej widoczne są one wtedy, kiedy patrzymy na coś czystego i jasnego  – jak na przykład niebo w słoneczny dzień lub biały ekran komputera. Nie da się jednak skupić na nich wzroku.
Dodano: 04.02.2026