Kolejny próg bezpieczeństwa jest na poziomie ok. 29-30 tys. zakażeń koronawirusem dziennie przez następne 7 dni. Jeżeli do tego czasu epidemia nie wyhamuje, to czeka nas narodowa kwarantanna - zapowiedział w czwartek rzecznik rządu Piotr Müller.
Lockdown - nazywany przez rząd narodową kwarantanną - może nastąpić przy osiągnięciu skali zachorowań na poziomie 27-29 tys. dziennie. W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 27 143 nowych zakażeniach koronawirusem. Jest to wzrost w porównaniu do liczb z poprzedniego dnia, ale wciąż nie wiadomo, czy liczba zachorowań osiągnęła szczyt.
Na podstawie dotychczasowego tempa ekspansji wirusa możemy przyjąć, że próg 70 zachorowań na 100 tys. mieszkańców osiągniemy po 15 listopada. Drugą, wymienioną przez szefa rządu, wartość 75 przypadków osiągniemy najprawdopodobniej nieco później - mniej więcej 20 listopada - wylicza Money.pl. I właśnie w tym okresie, jak na razie, może zostać wprowadzony lockdown.

Zobacz również
W 2014 roku w sądzie w Roermond w Holandii doszło do dramatycznej sceny. Ojciec 2-letniej dziewczynki, która zginęła w wypadku razem ze swoimi dziadkami, rzucił krzesłem w kierunku sędzi po usłyszeniu wyroku dla kierowcy odpowiedzialnego za tragedię.
Kierowca został początkowo skazany na 120 godzin prac społecznych. Jeśli ich nie wykonał, groziło mu 60 dni pozbawienia wolności. Po ogłoszeniu wyroku ojciec dziewczynki nie wytrzymał emocji - krzyknął i rzucił krzesłem w kierunku sędzi. Chwilę później został obezwładniony.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Prokuratura odwołała się od wyroku, a sąd wyższej instancji ostatecznie zaostrzył karę do 15 miesięcy więzienia oraz czterech lat zakazu prowadzenia pojazdów.
