„Ludzie są bardzo zobojętniali na to, co dzieje się na świecie. Potrzebują czegoś, co wyrwie ich z marazmu. Chodzi o stworzenie kinowego doświadczenia oraz danie im poczucia, że są częścią prawdziwego horroru. Filmy już nie są w stanie nas oszukać. Współcześnie jest naprawdę ciężko wywołać w ludziach jakiekolwiek emocje” - mówi założyciel.
Cała trasa w tym wyjątkowym domu strachów zajmuje 8 godzin, a wzięcie udziału w doświadczeniu jest darmowe - wpisowym jest kupienie karmy dla psów właściciela.
By wejść do McKamey Manor wymagane jest przyniesienie lekarskiego zaświadczenia o dobrym stanie zdrowia oraz podpisanie 40-stronnicowego zrzeczenia sie roszczeń o odszkodowanie, gdyby wydarzył się wypadek. Uczestnicy zostają też poddani testowi na obecność narkotyków we krwi. Śmiałkowi, którzy zdecydują się wziąć udział w „zabawie” są podtapiani, podduszani, oblewani sztuczną krwią, umieszczani w sztucznych trumnach, brodzikach oraz zamrażarkach. Aktorzy zmuszają uczestników do jedzenia robaków, wyrywają im włosy oraz rzucają nimi o podłogę.

Zobacz również
17 września 1993 roku, dokładnie w 54. rocznicę agresji ZSRR na Polskę, dowódca Północnej Grupy Wojsk gen. Leonid Kowalow zameldował prezydentowi Lechowi Wałęsie o zakończeniu wycofywania wojsk rosyjskich z naszego kraju.
Dzień później z Dworca Wschodniego w Warszawie odjechała ostatnia oficjalna grupa 24 rosyjskich oficerów.
Cała operacja trwała ponad dwa lata. Polskę opuściło łącznie około 56 tys. żołnierzy i 7,5 tys. pracowników cywilnych. Wywieziono m.in. 599 czołgów, 202 samoloty i 144 śmigłowce.
Wojska sowieckie stacjonowały na terenie Polski od końca II wojny światowej. Po rozpadzie ZSRR były to już formalnie wojska Federacji Rosyjskiej.
17 września 1993 roku zakończył się więc niemal półwieczny okres stacjonowania tych wojsk w Polsce.

"Wiadomo, że podczas meczu są emocje, każdy może popełnić błąd. On też chyba często używa tych samych zwrotów do innych piłkarzy. Jedynie wkurzyłem się na jedną rzecz, trochę się zagotowałem, gdy... no nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny. Powiedział kilka słów odnośnie do Polski, stąd początkowo nasza dyskusja" - powiedział Lewandowski w rozmowie z WP SportoweFakty.
