Przed północą w Klubie Energy w Katowicach pojawił się Robert Ś. ze swoim 5-letnim synem. Ochrona nie wpuściła dziecka na dyskotekę, więc „zaradny" ojciec miał już plan awaryjny. Zaprowadził synka do samochodu, który zaparkował kilka ulic dalej. Włączył mu radio, a sam wrócił na parkiet do klubu muzycznego. Dziecko zauważyli przechodnie.

Zobacz również

A także: Bahrajn, Irak, Palestyna, Kuwejt, Liban. Arabia Saudyjska, Syria oraz Jemen.

Drewniany hotel był wielokrotnie niszczony przez częste w Japonii kataklizmy, jednak rodzina Houshi za każdym razem podnosiła go z ruin. Ogród oraz niektóre części obiektu mają dziś 400 lat.
Do obowiązków rodziny należy przekazywanie tej długiej historii kolejnym pokoleniom oraz ochrona gorącego źródła. I to właśnie ono – bijące w Houshi – pozostaje niezmienne od 718 roku.

