Przed północą w Klubie Energy w Katowicach pojawił się Robert Ś. ze swoim 5-letnim synem. Ochrona nie wpuściła dziecka na dyskotekę, więc „zaradny" ojciec miał już plan awaryjny. Zaprowadził synka do samochodu, który zaparkował kilka ulic dalej. Włączył mu radio, a sam wrócił na parkiet do klubu muzycznego. Dziecko zauważyli przechodnie.

Zobacz również
Projekt złożył Klub Centrum projekt powstał w wyniku prac zespołu, którego członkami byli przedstawiciele "wszystkich partii władzy i Konfederacja". Inicjatywa koncentruje się na tym, aby nie karać za posiadanie małych ilości trawki na własny użytek.


