Po śmierci męża kobieta wielokrotnie występowała w telewizji wraz ze swoimi dziećmi opowiadając swoją historię. „Odebrałam telefon. Usłyszałam głos Dana. Mówił, że mnie kocha. Płomienie odcięły mu drogę ucieczki, ledwo oddychał. Obiecał, że zrobi wszystko, by się wydostać, ale jeśli nie da rady, mam zaopiekować się chłopcami. Po wszystkim szef firmy powiedział nam – rodzinom - że nasi bliscy nie żyją. Od razu wyprawiłam pogrzeb. Nie czekałam. Współczułam wszystkim, którzy wciąż szukali, ale ja byłam pewna, że nie znajdę mojego męża" - mówiła.
Kobieta otrzymała 5 milionów dolarów odszkodowania od Państwa, ogromne sumy pieniędzy wpłacali jej też obcy ludzie. Po kilku latach okazało się, że Kathy Trant jest zakupoholiczką - wszystkie pieniądze przepuściła na ubrania, buty, torebki, egzotyczne podróże. Płaciła również za operacje plastyczne koleżanek - redukcję piersi, liftingi, zastrzyki z botoksu.

Zobacz również
- Jest nam bardzo przykro, że doszło do takiej sytuacji. To zdarzenie jest niezgodne z naszymi standardami bezpieczeństwa i wartościami. Bezpieczeństwo pasażerów oraz kierowców jest dla nas najwyższym priorytetem, dlatego niezwłocznie podjęliśmy działania wyjaśniające, a kierowcy zostali odsunięci od świadczenia usług - przekazała przedstawicielka firmy.

W Orientarium ZOO Łódź doszło do niezwykłego wydarzenia – urodził się pierwszy w Polsce orangutan sumatrzański.
„Od pierwszych chwil mały samiec znajduje się pod troskliwą opieką mamy Ketawy, dla której jest to pierwsze potomstwo. Poród przebiegł prawidłowo, a młoda samica wykazuje silne zachowania opiekuńcze i instynkt macierzyński. W pobliżu przebywa również ojciec – Budi” – wyjaśnił opiekun orangutanów Michał Cichoń.
