Od kiedy Luca miał 14 lat, pracował i działał jako wolontariusz w organizacjach zajmujących się dziećmi o specjalnych potrzebach. Zawsze też chciał zostać ojcem, jednak wiązało się to z pewnymi trudnościami, ponieważ był samotny.
W 2017 r. ostatecznie otrzymał pozwolenie na adopcję pod jednym warunkiem. Luca został poinformowany, że może adoptować tylko dziecko o specjalnych potrzebach, wcześniej odrzucone przez tradycyjne rodziny. Luca był w siódmym niebie – wiedział, że w końcu zostanie ojcem, że jego marzenie się spełni. „Od kiedy miałem 14 lat, zgłosiłem się na ochotnika i pracowałem z osobami niepełnosprawnymi, więc czułem, że mam odpowiednią wiedzę i doświadczenie, aby to zrobić” – powiedziała Luca mediom.

Zobacz również
Olga Malinkiewicz — autorka przełomowej, niskotemperaturowej metody produkcji elastycznych ogniw perowskitowych — przez lata uchodziła za jedną z największych nadziei polskiej nauki. Jej odkrycia przyniosły jej prestiżowe nagrody w kraju i za granicą, a w 2016 roku została odznaczona przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, w uznaniu za wkład w rozwój technologii fotowoltaicznych.
Dziś jednak jej historia przybrała dramatyczny wymiar. Sama badaczka twierdzi, że wskutek nadużycia zaufania i działań biznesowych partnerów straciła kontrolę nad stworzoną przez siebie firmą oraz nad innowacyjną technologią. Obciążona milionowymi zobowiązaniami, zabezpieczonymi własnym majątkiem, walczy nie tylko o dorobek życia, ale i o możliwość przedstawienia publicznie swojej wersji wydarzeń.
Punktem kulminacyjnym sporu była niedawna rozmowa w studiu Kanału Zero, gdzie Malinkiewicz skonfrontowała się z Dawidem Zielińskim — inwestorem kojarzonym z Columbus Energy. W trakcie programu padły z jego strony sugestie i insynuacje dotyczące rzekomych powiązań badaczki z ukraińskim wynalazcą oraz prób wywiezienia technologii na Wschód. Słowa te wywołały zdumienie wśród widzów, a Malinkiewicz określiła je jako całkowicie nieprawdziwe.
Krzysztof Stanowski, relacjonując kulisy sprawy, zwrócił uwagę, że — jak wynika z jego ustaleń — przeciwnicy badaczki podejmują działania mające ograniczyć jej możliwość publicznego zabierania głosu, m.in. poprzez blokowanie zbiórek na zagranicznych platformach.

