"Dziś mamy najwyższy wzrost zakażeń. Sytuacja nie pozostawia nam zbyt dużego marginesu swobody. Trudne decyzje są konieczne. Po to, by opanować tę falę. By za dwa, trzy tygodnie było widać, że jesteśmy w lepszym trendzie. Ograniczenie mobilności i swobód gospodarczych w tym przypadku jest konieczne. Święta powinniśmy spędzić w wąskim gronie" – powiedział premier.
Od 27 marca 2021 zamknięte zostają wielkopowierzchniowe sklepy meblowe i budowlane o powierzchni powyżej 2000 m2, w galeriach handlowych otwarte będą jedynie sklepy spozywcze, apteki, drogerie, salony prasowe oraz księgarnie. Od 27 kwietnia zamknięte zostają salony kosmetyczne i fryzjerskie, a także żłobki i przedszkola - te ostatnie będą dostępne tylko dla pracowników medycznych i służb porządkowych.
Ogłoszone restrykcje mają obowiązywać do 9 kwietnia, czyli do dnia poprzedzającego coroczne obchody... katastrofy w Smoleńsku.

Zobacz również
Co ciekawe, nie jest to efekt żadnej edycji ani sztucznej inteligencji. Ptak należy do gatunku Rollandia rolland, a jego intensywnie czerwone tęczówki i charakterystyczne wzory są dziełem natury!

Wyobraźcie sobie, że organizujecie wesele, a na imprezę wpada jeden z najsłynniejszych zespołów heavymetalowych na świecie! ??
Dokładnie taka historia wydarzyła się 11 sierpnia 1984 roku w Poznaniu!
Iron Maiden byli wówczas w Polsce w ramach trasy koncertowej. Po występie w poznańskiej Arenie muzycy wybrali się na miasto i przypadkowo trafili do restauracji Adria, w której odbywało się wesele.
Początkowo nie chciano ich wpuścić, ponieważ była to prywatna impreza. Ostatecznie jednak udało im się dostać do środka, gdzie wypili kilka drinków i bawili się razem z weselnikami.
W pewnym momencie postanowili przejąć instrumenty miejscowej kapeli i zagrali dwa rockowe klasyki: „Smoke on the Water” Deep Purple oraz „Tush” ZZ Top.
Co najlepsze, całe to niecodzienne wydarzenie zostało uwiecznione na nagraniu, które trafiło do dokumentu „Behind the Iron Curtain”!
I weź tu później opowiadaj znajomym, że na Twoim weselu grał Iron Maiden!


Co ciekawe, przydział był całkowicie losowy, a profesor statystyki obliczył, że prawdopodobieństwo takiego zbiegu okoliczności wynosiło zaledwie 1 do 1100, czyli około 0,09%
Studentka Sarah Bowling otrzymała przydział do akademika na Miami University. Okazało się, że trafiła do dokładnie tego samego pokoju, w którym 33 lata wcześniej mieszkała jej mama!
To jednak nie koniec rodzinnych historii związanych z tym uniwersytetem. To właśnie tam mama Sarah poznała swojego przyszłego męża, czyli ojca dziewczyny, a Sarah poznała tam swojego chłopaka...
