Rozpara poinformował również, że wymagania finansowe tzw. Lil Masti była "absurdalne".
"Jak padły wymagania drugiej strony (Anieli Bogusz - dop. redakcja) to trochę mi nerwy puściły, po prostu wstałem i wyszedłem, nie dało się tutaj rozmawiać (...). Zawodniczka przez rok czasu nie stoczyła walki, mamy swój regulamin, który był znany od momentu pierwszej walki - żądamy zwrotu pasa, pas jest własnością federacji, nie udało nam się tego uzyskać, musieliśmy zaangażować prawników (...) Po drugiej stronie (ze strony Lil Masti - dop. redakcja) padały hasła "Nawet jak przegram, to pasa i tak nie oddam". Jest to dalece nieprofesjonalne i nie wiem jak to rozumieć" - powiedział Krzysztof Rozpara w udzielonym wywiadzie.

Zobacz również
Słowa ojca mogą znaczyć wszystko – niezależnie od wieku. Reakcja tego malucha po tym, jak tata nazwał go swoim najlepszym przyjacielem, jest po prostu bezcenna.

Fotograf Sha Lu uchwycił niezwykły moment – maleńka zdobycz, unoszona w szponach drapieżnika, spojrzała prosto w obiektyw.
Fotografia zatrzymała ułamek sekundy natury w jej najbardziej surowej odsłonie, tworząc scenę, w którą aż trudno uwierzyć.
Źródło: @shaluwtk

