cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które pukało do drzwi kolegów i pytało: „Idziesz na podwórko?”.
logo-head
czytaj dalej

Wystarczyło wyjść z domu, żeby zaczęło się coś ciekawego. Nie trzeba było pisać ani dzwonić. Po rowerach rzuconych pod blokiem wiedzieliśmy, gdzie szukać reszty.

Budowaliśmy bazy, graliśmy w dwa ognie i chodziliśmy na szaber do sadu. Największym zmartwieniem było to, że mama zaraz zawoła z okna, a przecież dopiero wyszliśmy. Nawet jeśli minęło już pięć godzin.

Dziś każdy ma swoje sprawy, pracę i obowiązki. A czasem chciałoby się jeszcze raz usłyszeć pukanie do drzwi i zwykłe: „Idziesz na podwórko?”.


 
Dodano: 30.10.2026

Zobacz również

Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które wychodziło na podwórko bez umawiania się i wiedziało, że zawsze kogoś tam spotka.
logo-head
Dodano: 30.10.2026
Jesteśmy ostatnim takim pokoleniem. Drugiego takiego już nie będzie.
logo-head
Dodano: 30.10.2026
Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które do zabawy nie potrzebowało smartfonów, a na podwórku traciło poczucie czasu.
logo-head
Dodano: 30.10.2026
Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które godzinami jeździło na rowerach, wspinało się na drzewa i wymyślało własne zabawy.
logo-head
Dodano: 30.10.2026
Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które pisało liściki na kartkach i podawało je sobie pod ławką.
logo-head
Dodano: 30.10.2026