cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Fotograf Andrew McCarthy uchwycił niesamowite zdjęcie spadochroniarza przelatującego przed słońcem. Fotografia uchwycona jest w czasie rzeczywistym, bez żadnego montażu.
logo-head
czytaj dalej

Fotografia zatytułowana The Fall of Icarus to efekt wizji, którą Andrew McCarthy przygotowywał od miesięcy. Nie liczył na łut szczęścia – cały projekt został precyzyjnie zaplanowany niczym misja specjalna. Na zdjęciu widzimy Gabriela C. Browna, muzyka, twórcę internetowego i doświadczonego spadochroniarza. Od dawna przyjaźnił się z McCarthym, a wspólna skłonność do ambitnych wyzwań sprawiła, że obaj podjęli się realizacji tego niezwykłego pomysłu.

Przez sześć tygodni dopracowywali każdy detal: od miejsca i godziny skoku, przez wysokość i parametry lotu, aż po ustawienie teleskopu względem Słońca. Brown wyskoczył z niewielkiego samolotu na wysokości około 1070 metrów, a McCarthy znajdował się ponad dwa kilometry dalej, celując teleskopem w tarczę słoneczną. Wcześniej wykonano sześć prób, aby idealnie ustawić samolot w jednej linii z pozorną pozycją Słońca. Pole widzenia było tak wąskie, że margines błędu liczono w sekundach.

Gdy Brown wyskoczył, McCarthy nie miał pewności, czy udało mu się uchwycić właściwy moment. Dopiero po spojrzeniu na ekran aparatu wykrzyknął: „I got it, dude!”. Emocje były tak silne, że całą reakcję zarejestrowano na nagraniu. Gdyby kadr nie wyszedł, projekt trzeba by odsunąć na wiele kolejnych miesięcy.

Efekt końcowy to perfekcyjnie uchwycona sylwetka skoczka przecinającego tarczę Słońca przez ułamek sekundy. Zdjęcie wykonano przez teleskop słoneczny z filtrami ochronnymi ujawniającymi plamy i protuberancje. Oczywiście Brown nie znajdował się blisko naszej gwiazdy – to jedynie krótkie zjawisko perspektywiczne widoczne z Ziemi. To ujęcie powstało w czasie rzeczywistym, bez żadnego montażu, pokazując, jak spektakularnie mogą wyglądać takie zbiegi okoliczności, gdy wszystko zgra się co do sekundy.

Dodano: 16.11.2025

Zobacz również

Kuchnia Vikinga przygotowała serię licytacji, by pomóc Zosi w walce z kolejną wznową nowotworu. Wylicytować można m.in. koszulkę z podpisem Lewego, miejsce w loży prezesa PZPN na meczu barażowym czy pakiet VIP od Kanału Zero.
logo-head
Dodano: 03.03.2026
Trzeci w tym zestawieniu to egzaminator z Łodzi, który przeprowadził 641 egzaminów, pozytywnie zakończyło się 39 prób. To zdawalność na poziomie 6 proc.
logo-head
Dodano: 03.03.2026
"Oblewacz" numer 2, to również egzaminator z Piotrkowa Trybunalskiego, 1054 egzaminy, 50 pozytywnych. Zdawalność na poziomie 4,9 proc.
logo-head
Dodano: 03.03.2026
W Piotrkowie Trybunalskim jest egzaminator, u którego zdaje na prawo jazdy zaledwie 3.5 proc. kursantów. Na 891 egzaminów, 31 pozytywnych.
logo-head
czytaj dalej
Zdawalność egzaminów na prawo jazdy w Łodzi i regionie budzi niepokój. Z danych wynika, że w gronie egzaminatorów są osoby, u których pozytywny wynik to prawdziwa rzadkość. Ich statystyki wyraźnie odbiegają nawet od i tak niskiej łódzkiej średniej. A ta – na tle kraju – nie wygląda najlepiej. W Łodzi egzamin praktyczny zdaje niespełna 23 proc. kandydatów, podczas gdy ogólnopolska średnia oscyluje między 33 a 35 proc. Różnice są więc znaczące i trudno przejść obok nich obojętnie.
Dodano: 03.03.2026
Zamek Burg Eltz nigdy nie zmienił właściciela - pierwotna rodzina mieszka tam do dziś. Ród Eltz zamieszkuje tę niemiecką twierdzę nieprzerwanie od ponad 800 lat, przez 33 pokolenia.
logo-head
czytaj dalej
Burg Eltz został wzniesiony w XII wieku w pobliżu rzeki Mozeli zamek nigdy nie został zniszczony, zdobyty ani przekazany poza linię rodową.
Dodano: 03.03.2026