Romek zbiera pieniądze od blisko dwóch lat, większość swojego życia spędziła w szpitalu, opleciony rurkami respiratora. Aktualnie Romuś jest w kiepskim stanie, przez 16 godzin dziennie oddycha za niego respirator, jest karmiony prze rurkę wprowadzoną do żołądka, ponieważ utracił możliwość samodzielnego połykania. Jego życie to łóżko wśród czterach ścian pokoiku. Jakby tego było mało i los niewystarczająco skrzywdził Romka, to jego ojciec porzucił go i jego mamę, gdy dowiedział się o chorobie synka.
Nie możemy pozwolić, aby nadal tak cierpiał. Zostało już naprawdę "niewiele", aby chłopiec został poddany terapi genowej, która uratuje jego życie. Romek ma tylko mamę i grupę wolontariuszy, która codziennie z całej siły o niego walczy. Ostatnio na pomoc Romkowi ruszył też Łukasz Litewka ze swoim teamem. Łukasz został nawet wirtualnym tatą chłopca.
Romek w ciągu swojego krótkiego życia był już 7 razy na OIOMie, miał 8 reanimacji...Prawda jest taka, że jest nas tutaj 1,8 mln, jak każdy z nas wpłaci po 30 groszy, to Romek wygra życie. Proszę jeszcze raz o pomoc.
Dziękuję

Zobacz również
Jeśli miałeś/miałaś dziś zły dzień, oto mały wielbłąd, który może poprawić Ci humor. ?❤️
Puszyste futerko, nieproporcjonalnie długie nogi, wielkie rzęsy i mina, jakby kompletnie nie wiedział, co się wokół niego dzieje. Czasem wystarczy przez chwilę popatrzeć na coś tak uroczego, żeby dzień stał się odrobinę lepszy.
A przy okazji ciekawostka: mimo nieporadnego wyglądu małe wielbłądy są zaskakująco silne. Zwykle już kilka godzin po narodzinach potrafią samodzielnie stać i chodzić. Z czasem wyrastają na jedne z najbardziej wytrzymałych zwierząt na świecie.

Są rzeczy, w które jako dzieci wierzyliśmy bez najmniejszego zastanowienia. ? Nikt nie potrzebował dowodów ani źródeł - wystarczyło, że powiedział to starszy kolega, rodzeństwo albo ktoś na szkolnym korytarzu i nagle stawało się to faktem.
Najbardziej niesamowite jest to, że wiele z tych historii znały dzieciaki w całej Polsce, a nawet na całym świecie, choć nikt nie miał pojęcia, kto właściwie zaczął je opowiadać. ?
A jaką „prawdę” z dzieciństwa Wy pamiętacie do dziś?
