Wielu badaczy próbowało już odpowiedzieć na to pytanie, jednak żadne z zaporponowanych rozwiązań nie jest aż tak bardzo przekonujące i wiarygodne, a więc wszyscy wciąż próbują rozwikłać tę zagadkę.
Rosyjski fizyk - Alexander Berezin z National Research University of Electronic Technology (MIET) - twierdzi, że udało mu się znaleźć odpowiedź i jest ona co najmniej przerażająca. O czym mowa?
Swoją propozycję nazwał „First in, last out” (ang. Pierwszy przychodzi, ostatni wychodzi). Sugeruje on, że jeśli jakaś cywilizacja osiągnie poziom wymagany, aby móc rozprzestrzenić się po Wszechświecie, na pewno zmiecie lub podporządkuje sobie wszystkie inne napotkane cywilizacje.
Dlaczego jednak wciąż tu jesteśmy i nie zostaliśmy zniewoleni lub zniszczeni? Możliwości są dwie: jesteśmy tak bardzo niewarci uwagi, że nas nawet nie zauważono lub celowo zignorowano naszą obecność, lub to my jesteśmy przyszłymi kolonizatorami i niszczycielami.
Skąd jednak takie wnioski? Rozwiązanie dla Berezina wzięło się z kilku uproszczeń. Na przykład nasza definicja życia bierze się z 7 różnych parametrów. Berezin organiczył się jednak tylko do jednego, jakim jest wzrost. To właśnie potrzeba wzrostu i rozwoju jest impulsem do ekspansji poza własną planetę i własny układ. To właśnie wzrost sprawia, że chce się deptać i zniewalać wszystko, co napotka się na drodze. Kolonializm i kapitalizm jest historycznym przykładem takich sił.
Wiele zależy jednak również od tego, kiedy znajdziemy pierwsze życie pozaziemskie. Jeśli dojdzie do tego dość szybko i nie będziemy jeszcze mieć dostatecznych środków, możliwości i sił, aby kogokolwiek niszczyć lub zniewalać, to może okażemy się całkiem przywoitą cywilizacją.

Zobacz również
Film animowany The Girl Who Cried Pearls zdobył Oscara w kategorii najlepszego krótkometrażowego filmu animowanego podczas gali Academy Awards.
Twórcami produkcji są Maciej Szczerbowski oraz Chris Lavis. Film opowiada historię biednego chłopca zakochanego w dziewczynce, której łzy zamieniają się w perły. Chłopiec sprzedaje je pracownikowi lombardu, który z czasem zaczyna domagać się coraz więcej.
Produkcja została doceniona przez Amerykańską Akademię Filmową za oryginalną historię, emocjonalny przekaz oraz wyjątkową animację. Dla Macieja Szczerbowskiego to szczególne wyróżnienie i ważny sukces dla polskich twórców w światowej animacji.


Jak wynika z danych GUS, w 2014 roku zawarto w Polsce ponad 118 tys. małżeństw wyznaniowych. Dziesięć lat później było ich już niespełna 60 tys., co oznacza spadek o blisko połowę.
W tym samym czasie zmniejszyła się również liczba ślubów cywilnych - o około 30 proc.
Statystyki pokazują także zmianę wieku nowożeńców. O ile dekadę temu kobiety wychodziły za mąż średnio w wieku 27 lat, a mężczyźni żenili się w wieku 29 lat, to dziś średni wiek zawarcia małżeństwa wynosi odpowiednio 30 i 32 lata.
GUS zwraca też uwagę, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat spadła liczba rozwodów.
