Brytyjska aktorka Emilia Clarke, znana między innymi z serialu Gra o Tron, przeżyła dwa wylewy krwi do mózgu spowodowane pęknięciem tętniaków.
czytaj dalej
Emilia Clarke kilka lat temu zaskoczyła fanów wyznaniem, że po 1. sezonie "Gry o tron" pękł jej tętniak w mózgu, a 2. sezon kręciła zamroczona morfiną, po przejściu trudnej operacji i rehabilitacji.
"Miałam dwa krwotoki do mózgu, co z grubsza przekłada się na udary. To najprostszy sposób, żeby to opisać. Pierwszy miałam zaraz po nakręceniu 1. sezonu "Gry o tron". Tak więc to było interesujące – czekanie, czy nie umrę i czy będę w stanie zrobić kolejny sezon".
Aktorka w pełni wyzdrowiała i postanowiła wykorzystać swoje doświadczenia, by pomóc osobom z podobnymi problemami. Emilia Clarke założyła fundację dla osób, które są w trakcie rekonwalescencji po urazach mózgu.
"Miałam dwa krwotoki do mózgu, co z grubsza przekłada się na udary. To najprostszy sposób, żeby to opisać. Pierwszy miałam zaraz po nakręceniu 1. sezonu "Gry o tron". Tak więc to było interesujące – czekanie, czy nie umrę i czy będę w stanie zrobić kolejny sezon".
Aktorka w pełni wyzdrowiała i postanowiła wykorzystać swoje doświadczenia, by pomóc osobom z podobnymi problemami. Emilia Clarke założyła fundację dla osób, które są w trakcie rekonwalescencji po urazach mózgu.

Dodano: 09.02.2022
autor: MaulWolf
Zobacz również
Dodano: 10.09.2026
Dodano: 09.09.2026
Lodziarnia Good Lood mówi „dość” klientom, którzy pozwalają sobie na obrzydliwe teksty wobec obsługi. Problem ma być tak częsty, że marka ruszyła z hasłem: „Nie bądź oblechem. Nie zrobimy Ci loda”.
czytaj dalej
Krakowska lodziarnia Good Lood ruszyła z kampanią „Nie bądź oblechem. Nie zrobimy Ci loda”. To reakcja na niewybredne i często seksualne komentarze, które niektórzy klienci kierują do pracowników lodziarni.
Jak podkreśla marka, takie zachowania nie są niewinnymi żartami, lecz przekraczaniem granic i brakiem szacunku wobec osób, które są w pracy. Obsługa ma również prawo odmówić obsłużenia klienta, który zachowuje się w ten sposób.

Dodano: 09.09.2026
Dodano: 09.09.2026
W gminie Czernichów pod Krakowem ojciec doniósł na synów, że mają trawkę, więc synowie donieśli na ojca, że ma nielegalną giwerę. Synowi grożą 3 lata, a ojcu 8.
czytaj dalej
61-latek zawiadomił policję po znalezieniu słoika z trawą. W odpowiedzi synowie wskazali funkcjonariuszom ukrytą pod podłogą spluwę i 102 sztuki amunicji. Ostatecznie do posiadania 20 gramów trawy przyznał się 19-latek. Zarzuty usłyszeli zarówno on, jak i jego ojciec.

Dodano: 09.09.2026