cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Brat i siostra zakochali się w sobie. "Uprawiają miłość" i wychowują niepełnosprawne dzieci.
logo-head
czytaj dalej
Patrick Stuebing i Susan Karolewski nie mieli łatwego życia. W ich rodzinie urodziło się 9 dzieci - przeżyła czwórka. Ale to, co wydarzyło się po latach, delikatnie mówiąc, szokuje.

Patrick Stuebing i Susan Karolewski są rodzeństwem i mają razem czworo dzieci, z których dwoje jest niepełnosprawnych. Stuebing, który w 2005 r. został skazany na 14 miesięcy więzienia za kazirodczy związek, twierdził, że wyrok ten był pogwałceniem jego praw. Europejski Trybunał Praw Człowieka jest jednak innego zdania. Zdaniem Stuebing, skazanie go na więzienie było naruszeniem praw człowieka.

Para utrzymywała, że jej prawo do prywatności i życia rodzinnego zostało pogwałcone. Jednak Europejski Trybunał Praw Człowieka, z siedzibą w Strasburgu, orzekł, że państwo niemieckie może zakazać związków kazirodczych i nie stanowi to pogwałcenia podstawowych praw do ochrony życia rodzinnego.

W trakcie procesu sugerowana, że wyrok po myśli rodzeństwa mógłby stać się przyczynkiem do zmiany niemieckiego prawa. Niemcy mogłyby dołączyć do grupy państw, które nie zakazują lub nie penalizują kazirodczych relacji, o ile te odbywają się między dorosłymi osobami, za obopólną zgodą. Do takich krajów należą Francja, Turcja, Japonia i Brazylia.

Stuebing, pochodzący z Lipska, został adoptowany jako dziecko i swoją biologiczną rodzinę poznał dopiero w wieku 20 lat. Urodzony w 1976 r., trzy lata później znalazł się w domu dziecka, skąd po czterech latach został zabrany przez rodzinę zastępczą, z którą zamieszkał w Poczdamie, nieopodal Berlina.

Mężczyzna skontaktował się z rodziną w grudniu 2000 r., po śmierci biologicznej matki. Wtedy też rozpoczęła się jego bliska zażyłość z siostrą. 

Rodzeństwo zaczęło sypiać ze sobą już miesiąc później, po czym zamieszkało razem w Lipsku. Stuebing i Karolewski twierdzą, że ich miłość nie różni się niczym od każdej innej.

Między 2001 a 2005 r. parze urodziło się czworo dzieci - troje z nich żyje dziś w domu dziecka, dwoje jest upośledzonych.

Główną przyczyną skazania Stuebinga była, według Trybunału, "ochrona małżeństwa i rodziny", gdyż zachowanie pary doprowadziło do pomieszania rodzinnych ról. Wzięto również pod uwagę "ryzyko poważnych uszkodzeń ciała" u dzieci poczętych w kazirodczym związku. Wysokie prawdopodobieństwo niepełnosprawności jest jednym z powodów istnienia prawa zakazującego kazirodztwa.

Prawnik rodzeństwa próbował podważyć zasadność takiej argumentacji, wskazując, że podobne ryzyko istnieje również w przypadku dzieci osób upośledzonych lub starszych kobiet, jednak sądy nie ingerują w ich prawo do prokreacji.

W trakcie rozpraw zauważono, że siostra Stuebinga nie została skazana, ponieważ cierpi na zaburzenia osobowości i była "jedynie częściowo odpowiedzialna" za swoje czyny.

Źródło:  www.bbc.com
Dodano: 23.09.2020
autor: HjakHajto

Zobacz również

A ile powinien ruszać się zdrowy Viking? Minimum 150–300 minut aktywności fizycznej tygodniowo, czyli ok. 20–40 minut dziennie.
logo-head
Dodano: 23.09.2026
Blisko 60% Polaków nie rusza się wcale, czyli nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej w ciągu tygodnia.
logo-head
Dodano: 23.09.2026
86% dzieci z klas I-III nie potrafi poprawnie rzucić i złapać piłki odbitej od ściany, a blisko 89% nie potrafi poprawnie skakać na skakance.
logo-head
Dodano: 23.09.2026
Dwójka Koreańczyków poszła nad Morskie Oko, zachwycali się pięknymi widokami, w drodze powrotnej chcieli negocjować cenę przewozu z góralami, ale usłyszeli, że: "Nie ma takiej negocjacji".
logo-head
czytaj dalej

Dwóch turystów z Korei Południowej wybrało się pieszo nad Morskie Oko. ???? Po drodze nie kryli zachwytu nad Tatrami. „Kamera tego nie oddaje, ale widok ładniejszy niż myślałem” – komentował jeden z nich.

Po około trzech godzinach dotarli nad Morskie Oko, a w drodze powrotnej zmęczeni postanowili sprawdzić cenę przejazdu fasiągiem. Gdy usłyszeli 70 zł, spróbowali się targować. Pokazali nawet polsko-koreańską koszulkę, która – jak twierdzili – „zawsze działa”. Tym razem nie zadziałała. ?

„Nie ma zniżki, idźcie” – usłyszeli i ruszyli dalej pieszo.

Chwilę później zaczął padać mocny deszcz. „Trzeba było wziąć bryczkę. Chciałem zaoszczędzić. Bylibyśmy teraz suchutcy” - podsumował jeden z Koreańczyków.

Dodano: 23.09.2026
Masz możliwość zadać jedno pytanie na konferencji Reprezentacji Polski. O co pytasz?
logo-head
Dodano: 23.09.2026