cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Badanie wykazało, że około 40% ludzi wybrałoby uratowanie własnego psa zamiast nieznajomej osoby w hipotetycznej sytuacji zagrożenia życia
logo-head
czytaj dalej

Czy naprawdę 40% ludzi uratowałoby psa zamiast obcej osoby?
To popularna teza krążąca w sieci — i faktycznie ma swoje źródło w nauce. Chodzi o badanie Topolski et al., „Choosing Between the Emotional Dog and the Rational Pal” (2009), w którym uczestnikom przedstawiano różne hipotetyczne scenariusze ratunkowe.

Najważniejsze jest jednak to, kogo dokładnie badani mieli uratować. Wyniki pokazują wyraźnie, że decyzje ludzi zależały nie tylko od tego, że chodziło o obcą osobę, lecz przede wszystkim od relacji ze zwierzęciem — a więc o to, czy pies był własny. To właśnie przy własnym psie część osób deklarowała wybór psa ponad nieznajomym człowiekiem.

Liczyły się też inne czynniki, m.in. wiek osoby zagrożonej.
Kiedy w dylemacie pojawiało się dziecko, odsetek osób wybierających psa spadał drastycznie, praktycznie do zera.
Gdy chodziło o dorosłego obcego — liczby rosły.
Gdy zagrożona była osoba starsza — jeszcze bardziej wzrastała skłonność do ratowania własnego zwierzęcia.

? Co z tego wynika?
• Ludzie mają silną, emocjonalną więź ze swoimi psami.
• To właśnie własne zwierzę zmienia moralne priorytety w hipotetycznych scenariuszach.
• Przyjęte „40%”  — zmienia się wraz z kontekstem: wiekiem osoby, stopniem znajomości, a nawet sposobem sformułowania pytania.

A jak wy byście się zachowali? Jeśli w hipotetycznej sytuacji moglibyście wybrać uratowanie całkowicie nieznajomego człowieka, albo waszego zwierzaka? 

Dodano: 09.12.2025

Zobacz również

Nowa Škoda Epiq działa jak ogromny powerbank! Magazynuje tyle energii, że wystarczyłoby jej na około tydzień zasilania przeciętnego domu - z lodówką, oświetleniem, telewizorem, praniem, a nawet gotowaniem!
logo-head
czytaj dalej

Nowa, elektryczna Škoda Epiq w wersji 55 ma akumulator o pojemności 55 kWh. To tyle energii, że przy umiarkowanym zużyciu teoretycznie mogłoby jej wystarczyć na około tydzień funkcjonowania gospodarstwa domowego!

Co ciekawe, Epiq obsługuje ładowanie dwukierunkowe. Oznacza to, że energia zgromadzona w akumulatorze może służyć nie tylko do jazdy, ale również do zasilania urządzeń elektrycznych, a przy odpowiedniej instalacji nawet domu.

Dodano: 21.10.2026
A jeśli chcecie zobaczyć nową Škodę Epiq na własne oczy, to 23-24 października w Poznaniu będzie ku temu okazja! Będzie też silent disco, kreatywne warsztaty i sporo dobrej zabawy. Ja też tam będę, więc wpadajcie! Chętnie się z Wami zobaczę!
logo-head
Dodano: 21.10.2026
Škoda Epiq potrafi też odzyskiwać energię podczas hamowania! Część energii, która w tradycyjnym samochodzie zamieniłaby się w ciepło, wraca do akumulatora i może zostać ponownie wykorzystana do jazdy.
logo-head
Dodano: 21.10.2026
Logo Škody powstało ponad 100 lat temu. Dziś samochody tej marki mogą służyć nawet jako magazyny energii! Dzięki technologii V2L i adapterowi, który zamienia port ładowania w zwykłe gniazdko, może zasilać sprzęt kempingowy czy elektronarzędzia
logo-head
Dodano: 21.10.2026
Akumulator Škody Epiq magazynuje tyle energii, że wystarczyłoby jej na około tydzień funkcjonowania przeciętnego domu - z oświetleniem, lodówką, praniem, telewizorem, a nawet gotowaniem!
logo-head
Dodano: 21.10.2026