cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Amou Haji uznawany jest za najbrudniejszego człowieka na świecie. 85 letni mężczyzna nie myje się od 66 lat.
logo-head
czytaj dalej
Najbrudniejszy człowiek świata, obywatel Iranu Amou Haji 66 lat temu postanowił przestać się myć. Nie przyszło mu to ze szczególnie dużym trudem, bo w wiosce Dazdzhah w prowincji Dherm Fars, w której spędził całe życie, woda jest towarem luksusowym. Mieszkańcy wioski od wieków obywają się bez łazienek, pryszniców, wanien, a nawet kranów.

Dlaczego Amou Haji się nie myje? Mężczyzna uważa, że mycie się przynosi choroby, więc nie prowokuje losu i unika wody jak ognia. Choć większość osób szybko zaprzeczyłaby jego teorii, to trzeba zauważyć, że Amou dożył sędziwego wieku, pomimo pokrywającego go brudu i czuje się świetnie. Uważa, że życie w zgodzie z naturą sprawiło, iż jest w świetnej kondycji.

Źródło:  www.dailymail.co.uk
Dodano: 15.09.2020
autor: HjakHajto

Zobacz również

I na koniec dnia jeszcze Piotr Zieliński zamyka spotkanie z Juventusem strzelając w 91 minucie bramkę na 3:2 dla Interu Mediolan.
logo-head
Dodano: 14.02.2026
Kacper Tomasiak brązowym medalistą na dużej skoczni! COŚ NIEPRAWDOPODOBNEGO! DUMA!
logo-head
Dodano: 14.02.2026
Kacper Tomasiak czwarty po pierwszej serii na dużej skoczni!
logo-head
Dodano: 14.02.2026
Jest forma! Kacper Tomasiak trzeci w serii próbnej przed konkursem na dużej skoczni!
logo-head
Dodano: 14.02.2026
Młoda krowa Bonnie uciekła od stada podczas załadunku na ciężarówkę jadącą do uboju, po czym trafiła do lasu, gdzie zamieszkała wśród jeleni.
logo-head
czytaj dalej

Niesamowita historia Bonnie – cielęcia, które uciekło przed rzeźnią.

Gdy Bonnie miała cztery miesiące, zmarł rolnik, który ją wychował, a stado przeznaczono na sprzedaż do uboju. W chwili załadunku zwierząt na ciężarówkę cielę wyrwało się i uciekło do lasu. Wbrew przewidywaniom nie tylko przetrwało, ale dołączyło do stada dzikich jeleni, z którymi przez osiem miesięcy żyło na wolności.

Jej losem zainteresowała się mieszkanka okolicy, która zaczęła zostawiać jej jedzenie i posłanie, obawiając się, że nie przeżyje zimy. Ostatecznie skontaktowano się z organizacją ratującą zwierzęta. Po kilku próbach Bonnie udało się bezpiecznie odłowić i przewieźć do azylu.

Historia cielęcia, które miało trafić na rzeź, a zostało „leśnym uciekinierem”, szybko stała się lokalną legendą.

Dodano: 14.02.2026