Bill Morgan przez 12 dni przebywał w śpiączce, gdy nagle wstał z łóżka i okazało się, że jest zdorwy, nic mu nie dolega. Żadnych uszkodzeń mózgu, był całkowicie sprawny, jakby nic się nie stało – Mężczyzna zachowywał jak po kilku godzinach drzemki. Po traumatycznych przeżyciach Bill postanowił odmienić swoje życie.
Bill przestał pracować jako kierowca ciężarówki, oraz oświadczył się swojej dziewczynie. Wybranka przyjęła jego oświadczyny, a Bill czuł się tak szczęśliwy, że mijając jedną z kolektur postanowił kupić zdrapkę na loterii. Po zdrapaniu warstewki farby okazało się, że… wygrał samochód warty kilkanaście tysięcy dolarów!
To nadal nie koniec historii. Dziennikarze z Melbourne News uznali historię Billa za nadzwyczajną i postanowili przygotować na jego temat materiał wideo. Poprosili więc mężczyznę o to, aby zabrał ich do szczęśliwej kolektury i odegrał scenę z kupowaniem zdrapki. Oko kamery zarejestrowało więc Billa, który jeszcze raz podchodzi do stanowiska, nabywa zdrapkę i… mówi dziennikarzom, że właśnie wygrał 250 tysięcy dolarów. Pokazuje do kamery zwycięski kupon, lekko uginają się pod nim nogi i zaczyna płakać ze szczęścia.
Nagranie obejmuje jeszcze moment, w którym mężczyzna telefonuje do swojej żony i informuje ją o tym, że właśnie wygrał ćwierć milionów dolarów. Szczęściu nie było końca, a żona Billa martwiła się jedynie o to, czy mężczyzna nie wykorzystał zbyt wcześnie całego swojego życiowego limitu szczęścia. Jedno jest pewne – od 1999 roku świat nie spotkał większego farciarza niż Bill Morgan.

Zobacz również
Wybór firmy kurierskiej to nie tylko kwestia ceny i szybkości dostawy. Warto również zwrócić uwagę na to, ile poszczególne firmy odprowadzają podatków w Polsce.
DHL tłumaczy niski podatek dochodowy ponoszonymi inwestycjami. Rafał Brzoska zwraca jednak uwagę, że InPost również inwestuje ogromne pieniądze w rozwój infrastruktury, nowe sortownie i sieć paczkomatów, a mimo to odprowadza w Polsce setki milionów złotych podatku dochodowego.
Oczywiście wysokość CIT zależy od wielu czynników, ale różnica między obiema firmami daje do myślenia.
A Wy zwracacie uwagę na to, ile podatków płacą w Polsce firmy, z których usług korzystacie?

14-latek z okolic Andrychowa zabrał nocą rodzinny samochód i przejechał około 750 kilometrów, docierając aż do Kołobrzegu. W tym czasie rodzina zgłosiła jego zaginięcie, a policjanci ustalali trasę m.in. dzięki lokalizacji telefonu.
Na widok patrolu chłopak nie zatrzymał się do kontroli. Zaczął uciekać, a następnie porzucił samochód i kontynuował ucieczkę pieszo. W poszukiwania zaangażowano ponad 100 policjantów, strażaków, ratowników oraz drony z kamerami termowizyjnymi.

Projekt przewiduje możliwość przytrzymania ucznia lub wyprowadzenia go z klasy wbrew jego woli. Interwencja ma być ostatecznością, gdy inne sposoby zawiodą. Nie chodzi o zgodę na bicie ani kary cielesne.
Każde dziecko ma prawo do bezpieczeństwa, a cała klasa - do spokojnej nauki.
Potrzebne wsparcie dla nauczycieli czy zbyt duże ryzyko nadużyć? ?
