Najlepsze wpisy
Dodano: 11.11.2020
autor: HjakHajto
Mimo zagrożenia lawinowego i mrozu dwóch mężczyzn poszło na karkonoski szlak w dresach.
czytaj dalej
Chwilę później jeden z mężczyzn doznał hipotermii i do akcji musieli wkroczyć karkonoscy goprowcy.

Dodano: 07.02.2023
Popularna w Polsce roślina domowa, czyli monstera w sprzyjających warunkach kwitnie i daje owoce. Owoce monstery w smaku przypominają połączenie banana i ananasa.
czytaj dalej
Owoce monstery dziurawej przypominają podłużne szyszki lub zielone kolby kukurydzy. Ich smak to kombinacja banana i ananasa. W Meksyku sok uzyskany z owoców wykorzystywany jest do produkcji różnych napojów, a także lodów i wina musującego

Dodano: 15.06.2023
12-latek uciekał ulicami Wrocławia przed policją skradzioną półciężarówką
czytaj dalej
Na jednym z rond wrocławskich Partynic przejeżdżający tamtędy prywatnie policjant zauważył kierowcę mercedesa sprintera, który wjechał na rondo wymuszając pierwszeństwo. Postanowił go zatrzymać, ale kierowca zaczął uciekać. Policjantowi udało się wreszcie zajechać uciekinierowi drogę. Okazało się, że auto prowadził dwunastoletni chłopiec.

Dodano: 29.04.2023
Zaprezentowano nowy telefon od Apple: iPhone 12. Smartfon robi wrażenie.
czytaj dalej
Koncern Apple zaprezentował w Cupertino tegoroczną ofertę swoich smartfonów. iPhone 12 występuje w czterech wersjach i po raz pierwszy obsługuje technologię 5G. Cena najtańszego z nich zaczyna się od 3599 złotych.
Najmniejszym z nich - zgodnie z nazwą - jest iPhone Mini z ekranem o przekątnej 5,4 cala. iPhone 12 oraz 12 Pro mają 6,1-calowy ekran, natomiast 12 Pro Max charakteryzuje się ekranem o przekątnej 6,7 cala. Wszystkie modele wyposażono w wyświetlacze OLED Super Retina XDR.
iPhone 12 i 12 Pro można zamawiać od 16 października natomiast 12 Mini i 12 Pro Max trafią do przedsprzedaży 6 listopada. Telefony będą sprzedawane bez ładowarki i słuchawek w pudełku. Apple tłumaczy ten ruch troską o środowisko.
Najmniejszym z nich - zgodnie z nazwą - jest iPhone Mini z ekranem o przekątnej 5,4 cala. iPhone 12 oraz 12 Pro mają 6,1-calowy ekran, natomiast 12 Pro Max charakteryzuje się ekranem o przekątnej 6,7 cala. Wszystkie modele wyposażono w wyświetlacze OLED Super Retina XDR.
Ceny nowych smartfonów od Apple kształtują się nastepująco:
- iPhone 12 mini:
- iPhone 12 mini (64 GB) - 3599 zł;
- iPhone 12 mini (128 GB) - 3849 zł;
- iPhone 12 mini (256 GB) - 4349 zł;
- iPhone 12:
- iPhone 12 (64 GB) - 4199 zł;
- iPhone 12 (128 GB) - 4449 zł;
- iPhone 12 (256 GB) - 4949 zł;
- iPhone 12 Pro:
- iPhone 12 Pro (128 GB) - 5199 zł;
- iPhone 12 Pro (256 GB) - 5699 zł;
- iPhone 12 Pro (512 GB) - 6699 zł;
- iPhone 12 Pro Max:
- iPhone 12 Pro Max (128 GB) - 5799 zł;
- iPhone 12 Pro Max (256 GB) - 6199 zł;
- iPhone 12 Pro Max (512 GB) - 7199 zł.
iPhone 12 i 12 Pro można zamawiać od 16 października natomiast 12 Mini i 12 Pro Max trafią do przedsprzedaży 6 listopada. Telefony będą sprzedawane bez ładowarki i słuchawek w pudełku. Apple tłumaczy ten ruch troską o środowisko.
Źródło: komorkomania.pl

Dodano: 14.10.2020
autor: MaulWolf
Wyłowili z basenu ogromnego pytona, który nie mógł się ruszać. Powód paraliżu był przerażający.
czytaj dalej
Nie martwicie się, cała akcja dzisiejszej historii miała miejsce w Australii. W naszym klimacie nie spotka was nic podobnego - przynajmniej na razie.
Wężem znalezionym w basenie był kilkumetrowy pyton dywanowy. Nie należą one do wyjątkowo niebezpiecznych, ponieważ nie są nawet jadowite. Wróćmy jednak do historii. Nieszczęśliwy właściciel basenu wezwał na miejsce oczywiście odpowiednich ludzi, którzy zawodowo zajmują się wyłapywaniem tego typu gadów i przenoszeniem ich na miejsce naturalnego bytowania.
Niestety w tym przypadku wymagana była interwencja weterynarza. Wąż był bowiem pokryty w dużej części przez kleszcze. Weterynarz naliczył ich ponad 500 i to właśnie one były przyczyną częściowego paraliżu gada. Życie węża zostało uratowane dosłownie w ostatnim momencie.
Specjalista twierdzi, że wąż wszedł do basenu, aby utopić kleszcze i w ten sposób się ich pozbyć. Sprawa niestety nie jest taka prosta i raczej nie udałoby mu się to. Na szczęście z pomocą pospieszyli łapacze węży.
Cała historia zakończyła się szczęśliwie i gad wrócił do zdrowia. Następnie wypuszczono go na wolność w okolicznym lesie.
Wężem znalezionym w basenie był kilkumetrowy pyton dywanowy. Nie należą one do wyjątkowo niebezpiecznych, ponieważ nie są nawet jadowite. Wróćmy jednak do historii. Nieszczęśliwy właściciel basenu wezwał na miejsce oczywiście odpowiednich ludzi, którzy zawodowo zajmują się wyłapywaniem tego typu gadów i przenoszeniem ich na miejsce naturalnego bytowania.
Niestety w tym przypadku wymagana była interwencja weterynarza. Wąż był bowiem pokryty w dużej części przez kleszcze. Weterynarz naliczył ich ponad 500 i to właśnie one były przyczyną częściowego paraliżu gada. Życie węża zostało uratowane dosłownie w ostatnim momencie.
Specjalista twierdzi, że wąż wszedł do basenu, aby utopić kleszcze i w ten sposób się ich pozbyć. Sprawa niestety nie jest taka prosta i raczej nie udałoby mu się to. Na szczęście z pomocą pospieszyli łapacze węży.
Cała historia zakończyła się szczęśliwie i gad wrócił do zdrowia. Następnie wypuszczono go na wolność w okolicznym lesie.
Źródło: www.bbc.com

Dodano: 27.09.2020
autor: HjakHajto
Osoby, które we wczesnym dzieciństwie miały kontakt z psami są mniej narażone na zaburzenia psychiczne w dorosłym życiu.
czytaj dalej
Do takich wniosków doszli uczeni z Johns Hopkins Children's Center w Baltimore.
"Poważne zaburzenia psychiczne są powiązane ze zmianami w układzie odpornościowym, związanymi z zagrożeniami środowiskowymi we wczesnym okresie życia. Ponieważ zwierzęta domowe często są pierwszymi, z jakimi dzieci mają bliski kontakt, logiczne dla nas było zbadanie występowania możliwych zależności" – tłumaczy dr Robert Yolken, kierownik Stanley Division of Pediatric Neurovirology.
Wyniki badań wyraźnie pokazują duże zależności pomiędzy wczesnym kontaktem ze zwierzęciem domowym, a zaburzeniami psychicznymi w przyszłości. Analiza pokazuje, że wśród osóbmielszkających z psem przed ukończeniem 13. roku życia ryzyko późniejszego zachorowania na schizofrenię jest o 24 procent niższe, niż w przypadku osób, które takiego kontaktu nie miały.
"Największy widoczny efekt ochronny stwierdzono u dzieci, które były wystawione na kontakt z domowym psem już od chwili narodzin, albo niedługo po narodzinach, ale nie później niż do 3 roku życia" – podsumowuje Yolken.
"Poważne zaburzenia psychiczne są powiązane ze zmianami w układzie odpornościowym, związanymi z zagrożeniami środowiskowymi we wczesnym okresie życia. Ponieważ zwierzęta domowe często są pierwszymi, z jakimi dzieci mają bliski kontakt, logiczne dla nas było zbadanie występowania możliwych zależności" – tłumaczy dr Robert Yolken, kierownik Stanley Division of Pediatric Neurovirology.
Wyniki badań wyraźnie pokazują duże zależności pomiędzy wczesnym kontaktem ze zwierzęciem domowym, a zaburzeniami psychicznymi w przyszłości. Analiza pokazuje, że wśród osóbmielszkających z psem przed ukończeniem 13. roku życia ryzyko późniejszego zachorowania na schizofrenię jest o 24 procent niższe, niż w przypadku osób, które takiego kontaktu nie miały.
"Największy widoczny efekt ochronny stwierdzono u dzieci, które były wystawione na kontakt z domowym psem już od chwili narodzin, albo niedługo po narodzinach, ale nie później niż do 3 roku życia" – podsumowuje Yolken.
Źródło: www.focus.pl

Dodano: 12.11.2020
autor: MarcinZbezu
W Sokolnikach mieszka Pan Jan, który od 21 lat opiekuje się i karmi bociana Wojtka, który nie chce odlatywać do ciepłych krajów. Wojtek zakumplował się z psami Pana Jana, z którymi swobodnie chodzi po podwórku, a na noc idzie do swojego lokum
czytaj dalej
Pan Jan jest bohaterem, ratuje psy i koty. W swoim gospodarstwie ma 7 psów i 13 kotów, wszystkie wykastrowane. Pan Jan często wyrusza w podróż do różnych sklepów w poszukiwaniu tańszej karmy. A przy tak licznej groadce karmy trzeba sporo.

Dodano: 07.05.2023
Polak wyławiał na Chorwacji małże, które są pod ścisłą ochroną. Wszystko nagrywał i publikował na YT.
czytaj dalej
Podczas gdy całe Morze Śródziemne walczy o zachowanie, być może ostatnich okazów najbardziej chronionych skorupiaków, grupa Polaków (najprawdopodobniej rodzina) pod przewodnictwem vlogera i samozwańczego promotora turystyki Mariusza Jacaka wypłynęła motorówką z Biogradu na archipelag zadarski, by nurkować i wyciągać z wody małże.
Skrupulatnie sfilmowali swoją „przygodę” na wideo, które opublikowali w poniedziałek 28 września 2020 roku, na wideo widać co najmniej cztery skorupiaki, które Polak wyłowił, na siłę otwierał i uderzał nimi o burtę łódki. Kara za każdego skorupiaka wynosi 18.000 złotych. Pod opublikowanym filmem pojawiło się kilka komentarzy, że wyławianie tych małż na Chorwacji jest zabronione, jednak każdy komentarz został usunięty.
Mariusz Jacak jest właścicielem kanału Youtube „Jacaki - Życie Na Maxa” a poza Youtube promuje swoje przygody na całym świecie na innych portalach społecznościowych, takich jak Facebook i Instagram
Skrupulatnie sfilmowali swoją „przygodę” na wideo, które opublikowali w poniedziałek 28 września 2020 roku, na wideo widać co najmniej cztery skorupiaki, które Polak wyłowił, na siłę otwierał i uderzał nimi o burtę łódki. Kara za każdego skorupiaka wynosi 18.000 złotych. Pod opublikowanym filmem pojawiło się kilka komentarzy, że wyławianie tych małż na Chorwacji jest zabronione, jednak każdy komentarz został usunięty.
Mariusz Jacak jest właścicielem kanału Youtube „Jacaki - Życie Na Maxa” a poza Youtube promuje swoje przygody na całym świecie na innych portalach społecznościowych, takich jak Facebook i Instagram
Źródło: morski.hr

Dodano: 29.09.2020
autor: Jackson
Dodano: 16.10.2020
autor: MaulWolf