cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Najlepsze wpisy

Julia High wróciła do domu i przeżyła szok, drzwi otworzyła kobieta ubrana w jej sukienkę, a przy stole nieznana rodzina jadła obiad. Okazało się, że są to emigranci z Rumunii, którzy podpisali umowę z synem Juli. Jednak Julia nigdy nie miała syna.
logo-head
czytaj dalej
Kobieta została zaproszona nawet do środka i zaoferowano jej kieliszek własnego wina. Ośmioosobowa rodzina, która wprowadziłą się do domu Julii pod jej nieobecność upierała się, że ich fałszywy dokument najmu jest zgodny z prawem. "Syn" powiedział rodzinie emigrantów, że właścicielka domu nie żyje, a on dostał go w spadku i teraz chce go wynająć. 

Następnego dnia pani High uzyskała nakaz eksmisji lokatorów. Jednak jej dom był w opłakanym stanie, zalano kuchnie, zniszczono dywany, opróżniono lodwóke oraz skradziono komputer. 
Dodano: 26.11.2021
autor: Jackson
W 1932 roku armia australijska wypowiedziała wojnę ptakom emu. Dowódcą armii był major G. P. W. Meredith, stada emu nie miały przywódcy.
logo-head
czytaj dalej
Wojna wybuchła z powodu niszczenia pól uprawnych należących do rolników przez stada ptaków emu.  W 1932 roku, po I wojnie światowej, w Australii, w rejonie rolniczym liczebność stad emu przekraczała 20 000 osobników. Ptaki pożerały i niszczyły plony, a rolnicy nie byli sobie w stanie z nimi poradzić. Wezwano na pomoc wojsko. Armia australijska wysłała do rolników 3 żołnierzy uzbrojonych w karabiny maszynowe i 10 tysięcy sztuk amunicji. Po drugiej stronie barykady stanęła armia nieuzbrojonych 20 000 ptaków emu. Walki trwały od 2 listopada do 10 grudnia 1032 roku. W ich wyniku zginęło 3486 sztuk emu. Po stronie armii australijskiej nie zanotowano strat w ludziach.
Źródło:  pl.wikipedia.org
Dodano: 02.10.2020
autor: MarcinZbezu
Każdego dnia 15 osób w Polsce popełnia samobójstwo. 12 to mężczyźni.
logo-head
Dodano: 02.09.2021
autor: MaulWolf
Zoe Lucas to najbardziej samotna osoba na świecie. Kobieta od 40 lat mieszka samotnie na wyspie na Oceanie Atlantyckim. Według niej jest to najspokojniejsze miejsce do życia na Ziemi.
logo-head
czytaj dalej
Zoe Lucas jest jedyną mieszkanką Sable Island, wyspy położonej na Oceanie Atlantyckim mającej ponad 40 kilometrów długości i około 3 kilometrów szerokości. Wyspa oddalona jest od Nowej Szkocji o 175 km.

Zoe Lucas ma 67 lat, a pierwszy raz na Sable Island znalazła się w 1971 roku. Miejsce urzekło ją na tyle, że postanowiła przeprowadzić się tam na stałe. Kobieta od 40 lat pracuje na wyspie jako przyrodniczka obserwując naturalne procesy i zachowania zwierząt w niemal nietkniętym ludzką stopą terenie. Dostawy żywności dla Zoe przybywają na wyspę co dwa tygodnie, a na wyspę można dostać się prywatnym samolotem lub łodzią.

Sable Island słynie z trudnych warunków atmosferycznych - przez około 120 dni w roku wyspa okryta jest gęstą mgłą, przez co stanowi duże zagrożenie dla żeglarzy. Szacuje się, że w pobliżu wyspy znajduje się około 300 wraków okrętów.
Źródło:  sableislandinstitute.org
Dodano: 02.11.2021
autor: MarcinZbezu
Włodzimierz Szaranowicz jest Czarnogórcem. Do 2010 roku oficjalnie nazywał się Vladimir Saranović.
logo-head
Dodano: 20.10.2020
autor: Jackson
Oficjalnie majątek fundacji należącej do Tadeusza Rydzyka wynosi niemal 100 milionów złotych w środkach trwałych.
logo-head
czytaj dalej
W skład majątku fundacji ojca Tadeusz Rydzyka wchodza m.in. warte 60 milionów złotych budynki i budowle, środki transportu warte 6,5 miliona złotych, a także oprogramowanie warte 611 tysięcy złotych. Co ciekawe, zgodnie z oficjalnymi danymi fundacja zatrudnia zaledwie 69 osób.
Źródło:  superbiz.se.pl
Dodano: 14.12.2020
autor: MarcinZbezu
Pandy często udają, że są w ciąży, tylko po to, aby otrzymać swoje ulubione jedzenie od opiekunów.
logo-head
Dodano: 10.01.2021
autor: Jackson
Oryginał zdjęcia z Alberta Einsteina z wystawionym językiem został sprzedany za ponad 74 tysiące dolarów.
logo-head
czytaj dalej
Fotografia została wykonana 14 marca 1951 roku, w 72. urodziny Alberta Einsteina. Autor zdjęcia, fotograf Arthur Sasse podszedł do samochodu, przy którym stał Einstein i powiedział "Tak, profesorze, uśmiechnij się do zdjęcia urodzinowego, tak?". Naukowiec wystawił język i szybko odwrócił głowę chcąc uniknąć fotografii. Reporter był jednak szybszy i zdołał uchwycić naukowca przed odwróceniem przez niego głowy. Ostatecznie zdjęcie tak spodobało się Einsteinowi, że wysyłał je swoim znajomym z kartkami z życzeniami.
Źródło:  rarehistoricalphotos.com
Dodano: 23.02.2021
autor: MarcinZbezu
Suczka o imieniu Kabou, która była w 2013 roku znana w Polsce jako "Pieseł" i która doczekała się swojej kryptowaluty - dogecoina ma już 15 lat.
logo-head
czytaj dalej
W Polsce pieseł stał się popularny dzięki serii memów z napisami "wow" i "uszanowanko".
Źródło:  fotoblogia.pl
Dodano: 19.05.2021
autor: MarcinZbezu
Otyły gość w samolocie zajął połowę mojego miejsca. Zażądałem zwrotu kasy.
logo-head
czytaj dalej
Coraz częściej słyszy się o przypadkach, gdy otyli pasażerowie są zmuszani do wykupienia dodatkowego miejsca w samolocie, aby nie zajmować części fotela współpasażera. Niektórzy są zdania, że takie sytuacje są niedopuszczalne i że dyskryminują osoby z nadwagą, podczas gdy inni uważają, że tak właśnie powinno być. Podobnie było w przypadku autora ostatniego wątku na forum Reddit. Mężczyzna został posadzony obok wyjątkowego otyłego pasażera, który częściowo zajmował jego siedzenie. Postanowił domagać się zwrotu pieniędzy, a całą historię opisał. 

“W tym miesiącu leciałem na drugi koniec kraju podczas 5-godzinnego lotu. Odpowiednio wcześniej zabookowałem i wybrałem swoje miejsce. Specjalnie wybrałem miejsce przy przejściu w rzędzie z tylko dwoma fotelami, bez środkowego siedzenia - było tylko miejsce przy oknie i przy przejściu. Zobaczyłem, że na pokład samolotu wchodzi bardzo otyły mężczyzna i od razu pomyślałem sobie, że trudno będzie mu się zmieścić na jakimkolwiek siedzeniu. Pomyślałem, że może wykupił dwa miejsca i dlatego w ogóle zdecydował się na lot. W duchu modliłem się o to, żeby nie siedział koło mnie, ale oczywiście okazało się, że jego miejsce było obok mnie, przy oknie, więc musiałem go przepuścić.

Wstałem i grzecznie go przepuściłem, bon chciałem przynajmniej dać mu szansę. Usiadł, ale okazało się, że zajął co najmniej 1/3 mojego fotela. Usiadłem na swoje miejsce, ale byłem wciśnięty i było mi bardzo niewygodnie. Po minucie postanowiłem postawić sprawę jasno i powiedziałem: “Przepraszam pana, ale ta sytuacja mi nie odpowiada. Zajmuje pan część mojego miejsca”. Jego reakcja nie była niegrzeczna, ale wzruszył ramionami jakby powiedział, że nic nie może na to poradzić, chociaż ścisnął bardziej ramiona, żeby postarać się zajmować mniej miejsca. Niestety to nic nie pomogło. Jego ciało wciąż zwisało przez podłokietnik i zajmowało jakąś 1/4 mojej przestrzeni. W końcu zatrzymałem stewardessę i spytałem, co można zrobić w tej sytuacji. Od razu powiedziała mężczyźnie, że najprawdopodobniej będzie musiał wykupić dodatkowe siedzenie. Następnie poszła na przód samolotu, po czym wróciła i powiedziała, że nie ma już żadnych wolnych miejsc, więc nie można poprzesadzać pasażerów, żebyśmy dostali dodatkowy fotel. Zapadła niezręczna cisza. Mężczyzna wyglądał na bardzo zawstydzonego, ale nie zamierzał się poddać. Zaczął tłumaczyć, że nie może czekać na późniejszy lot. Współczułem mu, ale myślałem też o moim własnym komforcie podczas długiego lotu - komforcie, za który zapłaciłem. Stewardessa poinformowała go, że o ile któryś z pasażerów nie zgodzi się podzielić z nim częścią swojego miejsca, będzie musiał zmienić lot. Słysząc to ultimatum mężczyzna bardzo się zmieszał. Postanowiłem przedstawić mu swoją ofertę. Powiedziałem mu: “Zgodzę się na tą sytuację, jeśli zapłaci mi pan 150 dolarów - to połowa kosztów tego lotu i będzie dla mnie rekompensatą za zaistniałe okoliczności”. Od razu się zgodził, wyjął pieniądze i mi zapłacił. Dodał nawet, że bardzo docenia mój gest. Ale pasażerowie siedzący za nami (a dodam, że jakoś nie proponowali mu, żeby przesiadł się obok nich) zaczęli komentować tę sytuację pod nosem i mówili, że jestem dupkiem. Zignorowałem ich i schowałem pieniądze do portfela...

Z mojej perspektywy wygląda to tak, że dałem temu mężczyźnie możliwość pozostania w samolocie i dostałem rekompensatę za to, że miałem do dyspozycji co najwyżej 75 proc. mojego miejsca (że już nie wspomnę o byciu ściśniętym). Obaj wyszliśmy na tym bardzo korzystnie. On nie był na mnie zły, wydawało się wręcz, że odczuł ulgę, że udało nam się załatwić sprawę prywatnie. Ale po wylądowaniu para, która siedziała za mną zmierzyła mnie morderczym wzrokiem. Zignorowałem ich. Mimo wszystko teraz zastanawiam się, czy zachowałem się jak palant?” - spytał pozostałych internautów autor wątku.


Duża grupa komentujących stwierdziła, że całkowicie rozumieją jego zachowanie i że nie zachował się niewłaściwie.

Duże osoby potrzebują więcej miejsca. W związku z tym ludzie, którzy nie mieszczą się na jednym siedzeniu powinni wykupić dodatkowe miejsca.


Miałeś pełne prawo poprosić stewardessę, żeby znalazła rozwiązanie dla tej sytuacji, a ostatecznie sami doszliście do porozumienia. Wszyscy inni pasażerowie powinni się odczepić, bo to nie ich miejsce zostało zajęte.


Ten mężczyzna wiedział, że jest gruby, mógł wykupić dwa miejsca, ale tego nie zrobił. Autor wątku pozwolił mu zostać na pokładzie samolotu i ustąpił mu miejsca bez płacenia za dodatkowy fotel, oraz zaoszczędził mu upokorzenia związanego z opuszczeniem samolotu i czekaniem na kolejny lot.

Jednak nie wszyscy internauci byli tego samego zdania i uznali, że autor wątku zachował się bardzo niegrzecznie.

Jesteś palantem. Ten mężczyzna na pewno już i tak czuł się niezręcznie z powodu swojej wagi, znam osoby z nadwagą, które z powodu tuszy wstydzą się latać. Ty dodatkowo go zawstydziłeś i na pewno zraniłeś jego uczucia. 5-godzinny lot to tylko ułamek twojego życia, a nie coś, o co powinieneś robić awanturę. Fakt, że kazałeś mu zapłacić czyni z ciebie dupka.


Jesteś dupkiem. Nie załatwiłeś tej sprawy prywatnie - upokorzyłeś mężczyznę przed stewardessą i zażądałeś od niego pieniędzy. Rozumiem, że miałeś pecha w związku z usadzeniem w samolocie, a on teoretycznie łamał zasady, ale czy to naprawdę było warte tych 150 dolarów?

Źródło:  wiedzoholik.pl
Dodano: 03.10.2020
autor: HjakHajto
następna strona