news
Płonące samochody, splądrowane sklepy i ataki na policjantów. Wczoraj, 17 października, w wielu miastach Francji doszło do gwałtownych zamieszek. W Paryżu podpalano auta, w Lyonie płonęło biuro informacji turystycznej, a w Limoges ogień objął ratusz.
Demonstracje zorganizowano przeciwko rosnącym kosztom życia i pogarszającej się sytuacji w szkołach oraz usługach publicznych. Choć setki tysięcy ludzi protestowały pokojowo, część grup dopuściła się przemocy i grabieży.
Za każdym zniszczonym sklepem i spalonym samochodem stoi człowiek, jego praca i oszczędności. Prawo do protestu nie daje nikomu prawa do niszczenia cudzego życia.

Nowy Rok wita się tam w sylwestrowe południe od 2004 roku. Mieszkańcy zbierają się na centralnym placyku i zgodnie z tradycją zjadają po jednym winogronie na każde z dwunastu uderzeń dzwonu na ratuszowej wieży. Średnia wieku w Villar de Corneja wynosi 75 lat.
